no niby racja. czerwone bowiem to są charakterystyczne dla wnętrz pojazdów. na zewnątrz zazwyczaj były FABRYCZNIE malowane (lub przemalowywane) na kolor bedący zgodnie z rozkazami podstawowym kolorem kamuflażu. dlatego przed wojną mamy głownie szaroniebieskie, potem w okolicach 42 pojawiają sie piaskowe, zeby pod koniec wojny zmienic kolor na brunatnozielony. niezaleznie od tego, funkcjonowały gaśnice zarówno czerwone, jak i jasnoniebieskie. te drugie bardziej popularne.
nie mam pewności, czy jusz wtedy obowiązywała kodyfikacja przypisująca różne kolory do poszczególnych typów gaśnic, ale jakoś wątpie. w każdym razie, dżast for notis, niebieskim kolorem piętnuje się gaśnice proszkowe. drzewiej malując je po całosci, obecnie raczej w formie paska na czerwonym korpusie.
tyle rysu histerycznego, teraz fotogramy..





















