Trochę zostałem w tyle więc pora wziąć się do roboty...
W międzyczasie zrobiłem mały "research" w literaturze. Szczególnie pomocne były dwa tomy PKL traktujące o wrześniowych stratach i paczka od Poteza, bo jednak parę innych zdjęć w niej było (dzięki).
Dotarł też oczywiście płat od Tankmanii, dziękuję.
Natomiast co do samego modelu- skończyłem dłubanie wnętrza kabiny. Po prawej stronie wywaliłem bezsensowne dźwignie i dorobiłem wspomniany drążek sterowania kurkami paliwa. Na razie zamocowany tymczasowo, przykleję po pomalowaniu burt. Na zdjęciu widać też wklejoną polistyrenową przegrodę, ot co by nie dało się spojrzeć przez kadłub na przestrzał.
Po lewej dźwignie sterowania przepustnicą (było) i dorobiona część mechanizmu sterowania sterem wysokości. Tej ostatniej nie będzie pewnie w ogóle widać po zmontowaniu wszystkiego razem, ale jest.
Zestawowa podłoga wymagała najwięcej przeróbek, tak jak i sterownice. Podsumowując:
- podłoga zastała wydłużona z przodu,
- skrócona z tyłu plus wykonane wycięcie na łącznik mechanizmu sterowania sterem wysokości,
- usunięte mocowania foteli,
- otwory na drążki sterowania zaślepione, a nowe wykonane odrobinę bardziej z przodu,
- same drążki oczywiście nie zestawowe, bo te były zbyt grube;
- dołożona oś sterownicy z imitacją ułożyskowania i ramionami mechanizmu sterowania lotkami na przodzie,
- dorobione orczyki, całkowicie pominięte w modelu (nie dopatrzyłem się na zdjęciach "strzemion", które chyba wszyscy zrobili, więc u mnie są bez),
- okucia podłogi pod orczykami wykonane z blaszki.
Przycięcie tylnej części podłogi spowodowało odsłonięcie przerw w kratownicy kadłuba. Na wszelki wypadek uzupełniłem je w najprostszy sposób jaki wymyśliłem. Zamiast dokładać plastiku i bawić się w szlifowanie- z blaszki wygiąłem kształtowniki, którymi zakryłem ubytki. Powinno być ok.
Zestawowe fotele zostały pozbawione mocowań do podłogi i wyszlifowane do bardziej akceptowalnej grubości i kształtu. Dodane mocowania do poprzecznych rur kratownicy wykonane z blaszki. Pasy dołożę po zamontowaniu foteli w kadłubie.
Tyle, tymczasem.