malowanie to efekt krotochwilnego pomysłu, niepopartego żadnymi kwitami.
czas na kilka foteczek z warsztatu:

po złożeniu modelu zacząłem od warstwy jasnoszarego podkładu i czegoś w co przypomina preshading, ale ma służyć jako baza pod zdrapki (tylko na krawędziach paneli)

dalej lakier do włosów, kolory, zdrapki i kalki. Przy okazji jeszcze raz chciałem podziękować Arcturusowi, od którego otrzymałem świetne kalkomanie shark mouth, wymagające jedynie minimalnego dopasowania.
pozostało jeszcze zrobić paski na bokach, również poprzedzone warstwą lakieru do włosów.


koła napędowe na początku pomalowane w kolorach rdzy z zestawu Life Color a następnie po włożeniu ośki i osadzeniu jej we wkrętarce, przecierane metalicznymi kolorami Tamiya

i efekt końcowy

więcej zdjęć w galerii viewtopic.php?f=137&t=2988#p59338