Drugi samolot na koncie. Ponownie wielkie dzięki dla Kamila za pomoc know how i przede wszystkim regularne udostępnianie warsztatu.
Co do efektu końcowego to jest to owoc długiej walki z zaciekami i z okopceniami. I jedne i drugie były zmywane kilka razy. Ocenę pozostawiam wam samemu cięzko mi powiedzieć bo dystansu brak.
Dla pozostałych, gotowych uwierzyć na słowo, mam dobrą wiadomość – tak malować modele potrafi naprawdę niewielu. Zła wiadomość polega na tym, że stale komuś nowemu udaje się doszlusować do niewątpliwie elitarnej grupy prawdziwych artystów modelarzy. Panie RAV, na szczęście, a może wręcz przeciwnie, Panu umożliwiono zostanie pospolitym gnojkiem. Powiedziałam, nie stać cię, nie odpowiada ci? Omijaj szerokim łukiem