Tak se ostatnio zamyślałem i zamyślałem o czołkach małych, no i w końcu wymyśliłem, se kupiłem, a tera se zrobie

Ostatniego czołga z plastiku to zrobiłem z 15 lat temu, więc w zasadzie do dla mua terra incognita

Takie mam:
Dzisiaj sobie grzecznie wieczorkiem zalewałem łoszem bulaje w żabie, a w międzyczasie.....
HOCZKIS SROCZKIS
a tu nawet z otFartOM klapkOM
Zaimponował mi ten mały chińczyk, muszę przyznać, klik pstryk i gotowe pasuje bez uzycia młotka. Żeby te moje statki się tak składały... no może i złom sie tak składał, ale tylko on

Ten będzie szFaPski w pancergrau, bo trza zacząć od czegoś prostego, z czym powinienem dać sobie radę

Nie przyklejałem mu jescze jakichś pierdół w stylu tłumiki kilofy i takie tam, bo muszę zaszpachlować łaączenia. Jutro będę łoszował tego większego to pewnie przy okazji przew technicznych się zrobi
Grzesiuniunio jak masz jakieś papiery na te LECHICKIE hoczkisy to zapodałbyś przy okazji co? tego drugiego chciałem se zrobić z plusem

Tak wiENc kierujcie mnOM towarzysze i obywatele, cobym jakichś gupot nie narobił.... za dużo
