Dzbanek czekał sobie w kolejce juz od jakiegoś czasu, postanowiłem sobie niepotrzebnie skomplikować życie i wypchać go żywicami Airesa, głównie silnikiem i km-ami w lewym kszydełku. Udało mi się to wszystko nawet upchnąć i to bez większych ZDRAD, co mnie dość zaskoczyło. Zestaw Airesa jest bowiem dedykowany do Academy. Widać wszyscy przykładali do podobnych planów...
Cały śmietnik:
Silnik:
Szoferka przed zamknieciem
Skrzydło z bebechami:
Tak to mniej wiecej bedzie:
Ponitowalem go jeszcze przed wyjazdem, a teraz 3 tygodnie od niego odpoczywam w Polszy. Jak wroce i go zapodkladuje, bedzie wiadomo ile GOLGOTY jeszcze mnie czeka. Zostawiłem sobie to na później, po co sie denerwować przed urlopem
