Joł. Młodsza latorośl razem z małżonką u babci, więc mam trochę czasu dla Was

.
Neutral Wash'em MiGa zapuściłem linie podziału, przy czym zrobiłem to nie jak typowy pin wash tylko tak grubiej (jak na zdjęciu), co przy ścieraniu dało lekkie smugi i zabrudzenia.
Model po wytartym łoszu i zabezpieczeniu warstwą semi gloss Tamiya z malutkim dodatkiem zmatowiacza Mr Hobby.
Następnie zabrałem się za brudzenie spodu.
W założeniu ma to być samolot intensywnie eksploatowany w warunkach suchego klimatu. Bardzo podoba mi się brudzenie Sztarbaluxowej Wdowy, wiec również postanowiłem wykorzystać do tego celu szminki Tamiya. Najpierw rozcieńczałem je wodą, potem pędzelkiem nanosiłem na model, a na koniec, po wyschnięciu przecierałem szmatkami Mr Hobby i zwilżonym pędzelkiem. Czynności te powtórzyłem kolejno dla Sand, Light Earth i Mud. W międzyczasie prysnąłem "z pędzla" drobne plamki/zabrudzenia, używając mieszanki AK Engine Oil, farb olejnych i thinnera MIGa.
Miejsca przebiegu smug po spalinach zmatowiłem i jednocześnie lekko przyciemniłem mieszanką Vallejo black glaze+glaze medium+woda (1-1-2) natryśniętą z aero.
Zacieki na zbiorniku paliwa powstały z mieszanki Engine oil, farb olejnych i thinnera. Naniosłem je dość obficie pędzelkiem, korygując ich przebieg skierowałem je na spód zbiornika i powiesiłem go, aż do wyschnięcia, w pozycji w jakiej będzie podwieszony pod modelem.
