nie jest taki zły. jak na swój wiel ma tylko sporo niefajnych uproszczeń. dla wygody pracy z bryłą sugeruję zebyś odrazu zrezygnował z otwieranych drzwi, bo inaczej sie potniesz przy skłądaniu szoferki
Bardziej chodzi mi o wszędobylskie "smarki" które trzeba obcinać/szlifować niemal na każdej części. Drzwi są już zafixowane. Ogółem marzy mi się model " w ruchu", coś w ten deseń:
Bardziej chodzi mi po głowie przeprawa przez wodę, ale pewnie skończy się na drewnianej podstawce
Póki co czekam na pogodę sprzyjająca działalności modelarskiej.