Żeby nie stresować sprzedającego stanem magazynowym z ochotą zanabyłem u Niego rzeczonego modela.
Swoją drogą dealer mało mi do niego nie sprzedał silnika do motorówki...
Tak na wszelki wypadek.
Podziękowałem mu grzecznie odbierając kororowe pudełko zostawiając papierki ze znakami przestępczej organizacji NBP.
A ,że u mnie musi być z plusem (taka moja nerwica natręctw) to bedzie Trup z 1920 roku w czym mi rzeczony dealer znacząco pomógł.
No i jakiś czas temu zacząłem dłubać, a potem wziąłem się za Cromwella i czekał...
No i się doczekał
Dziś go już doś poważnie zmechlaczyłem stosując siuwaxy znanych firm i moje żałosne skile.
Bedzie jeszcze trochę sreberka, jakiś piach z bucioruf i co mi tam szanowni interlokutorzy zalecą
Zdjątka na roboczo robione sokowirófkom




Ostatnie chwile przed zamknięciem.




PS.
Swoją drogą współczuję czołgistom - wyziewy z nieszczelnego wydechu pomieszane z dymem prochowym - tam biało w środku to było tylko przed wyjazdem na plac lub rampę z fabryki...







