Szanse, że pomaluję go lepiej są... ale patrząc na to co już zacząłem pewnie popoprawiam ten wujowy wyrób Dragona (jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma).
Pierwsze co zauważyłem po zaczęciu robótki to wujowe wózki.
Oczywiście są podobne i mają najbardziej charakterystyczne część czyli półokrągłe żebra ale reszta "woła o pomstę do nieba"
Tu jak powinien wyglądać oryginał

Dragonowskie wózki nie mają śrub, otworów i wcięć na górnej powierzchni. Górny ślizg jest pancerny.
Generalnie porównując do Asuki to... lepiej nie mówić.
Z pozytywów to ze względu, że Tygrys Academy mnie odrzucił poraz kolejny, a malowanie (okienko czasowe w kuchni, rozkładanie i składanie bambetli do malowania itd.) mnie męczy psychicznie poskładałem dla rozruszania paluszków gąski z Bronco
T48 do "Bredy" bo ustaliliśmy, że Radek robi na CDP i z nudów T62 (do jakiegoś przyszłego Shermana).
Także trening paluszków mam za sobą bo prawie 2000 części za mną i przyjemności wiele.





