Dobra, poniżej steb-baj-step z korpusu:














Moderator: taurusmodels














Ale z dobrym hamulcem wylotowym? Bo łosie miały takie późne, ale nie za późne, a ludzie ciągle te całkiem późne dają. A one w środku całkiem inne były, niż te wcześniejsze. Tego co prawda nie widać, ale to jest błąd ewidentny i takie modele nie zdobywają medali potem. A tacy pseudomodelarze się potem dziwiom, łaj. A to przez te hamulce.bohdan pisze:Widziałem raz Łosia ze starego Plastyku, zrobionego za pomocą dodatkowego zestawu blasze tak, że aż oczy z orbit wychodziły
Ja nie wiem, czy kolega zauważył, ale my tu dyskutujemy o hamulcu wylotowym do łosia. Proszę się trzymać tematu, albo zgłoszę posta adminowi (z Modelworku) i skończy się parada karzełków usunięciem z forum.grzegorz75 pisze:Odkąd w 2006 r. kupiliśmy czteropokojowe mieszkanie (duży salon plus 3 małe pokoiki) jeden z pokoi zająłem na modelarnię. Początkowo powstawała stopniowo, bez przemyślanego planu. Półtora roku temu, przy okazji remontu przeniosłem ją do innego pokoju, uzyskując przy okazji wyjście na balkon (łatwość wywietrzenia i dostęp do miejsca, w którym fotografuję). Układ pomieszczenia został uprzednio przemyślany, dzięki czemu mam oddzielny kącik modelarski, oddzielny komputerowo-telewizyjny, dobrze oświetlone gabloty, dobry dostęp do biblioteczki (która składa się z trzech regałów "wychodzących" na środek pokoju, bo zabrakło ścian) i mnóstwo miejsca na pudełka z zestawami (i tak już zaczyna go brakować). Taka "męska jaskinia", z której jestem bardzo zadowolony. Dzieci czasem przychodzą pomodelować, za to koty mają wstęp wzbroniony. Żona wchodzi tylko żeby sprawdzić, czy żyję i podlać kwiatki na balkonie. I wszyscy zadowoleni.
jeżeli połozyłes tak, zeby 'dobrze kryły' to istotnie takie są. ale to jak miec pretensje do samochodu elektrycznego ze taki kurwa cichy i nie kopci jak z trójki na światłach ruszasz..taurusmodels pisze: Kryją może nie najgorzej, ale nie trzymają się powierzchni i są miękkie, jak guma.
A dupa tam i właśnie, że nie. Punkt porównania to chaos black citadela - używam tej farby do wyoblania elementów. Zapuszczam równomiernie łączenie rozcieńczoną farbą, ale tak, żeby krycie było równomierne. Tylko wtedy to ma sens. Powtarzam kilka razy i citadelem można fajne rzeczy zdziałać. A chciałem użyć innego koloru, żeby lepiej złapać geometrię (czarne lepiej widać na zielonym) i użyłem zielonej valleyo. Myślałem, że nie będzie gorsza od citadela. Jest duuużo gorsza... czarna valleyo też jest kijowa (zrobiłem test). Puentując, valleyo są do dupy i tego się będę trzymał.KFS-miniatures pisze:jeżeli połozyłes tak, zeby 'dobrze kryły' to istotnie takie są. ale to jak miec pretensje do samochodu elektrycznego ze taki kurwa cichy i nie kopci jak z trójki na światłach ruszasz..taurusmodels pisze: Kryją może nie najgorzej, ale nie trzymają się powierzchni i są miękkie, jak guma.


GS do szpachlowania i tego typu elementów nadaje się jak kutas do mieszania cukru w herbacie. po utwardzeniu jest gumowaty i słaby w obróbce mechanicznej. tylko magic sculp. Ewentualnie milliput superfine, ale ten jednak mógłby magic sculpowi składniki mieszać..taurusmodels pisze:Opcjonalnie używałem GreenStuffa