Cześć,
Coś tam dalej dzieje się...
Na razie przezornie unikałem robienia co większych przeróbek, których wymaga oryginał i skupiłem się na tym, co mogę poskładać niemalże prosto z pudełka.
Oczywiście przy polskim teciaku należałoby i tak każdy krok konsultować z kwitami, bo co chwila wychodzi jakiś kwiatek. Ja np. machnąłem się i przykleiłem ostatnio haki na wieży, tam gdzie proponował Takom. Potem wyszło, że powinny być w innych miejscach i nie 3 a 4.
Tak czy siak etap bezstresowego klejenia właściwie się kończy. Muszę się wziąć za płytę nadsilnikową, a potem wykombinować sobie całe gumowe dopancerzenie wraz majdanem na wieżę.
Pozdrowienia!