Jak będzie dużo błota to nawet nie wiem czy jest sens lecieć szarym, czy nie lepiej od razu wyjść od koloru błota, a potem ew. przetrzeć ołówkiem wystające miejsca?
A co do Walentyny...
Lepiej nie będzie.
Prace przy modelu już prawie zakończone. Jeszcze tylko trawki na układzie jezdnym zgram z kolorem błotka, poza tym jakieś minimalne popraweczki.
Wszedł "brud 3D" i takie ostateczne zabrudzenia, mokre/tłuste/etc.
Odkryłem jak fajnie ze sznurka jutowego robi się zaschniętą trawkę i nie mogłem się powstrzymać. Nieco mnie poniosło w obsypywaniu tym model, więc kilka ździebełek pewnie ujmę. Niemniej jestem w miarę zadowolony z efektu.
Zaczynam strugać podstawkę.