Walentyna na reanimacji, Miniart 1/35
Moderator: Kamil K
Re: Walentyna na reanimacji, Miniart 1/35
Tak. Wprawdzie to duże jest, ze 2x2 m, ale starczy na długo 
====================
Thalgonis -> https://modelarstwozpudla.pl/
Thalgonis -> https://modelarstwozpudla.pl/
Re: Walentyna na reanimacji, Miniart 1/35
Może to jest droga bo nie każdy ma możliwości przechowywania arkuszy ani przerobienia takiej ilości.
https://www.olx.pl/oferty/q-styrodur-odpady/
https://www.olx.pl/oferty/q-styrodur-odpady/
Re: Walentyna na reanimacji, Miniart 1/35
Cześć,
Modelarski zapał w ostatnich dniach mi trochę osłabł, no ale trzeba to finalizować.
Pomaziałem detale do podstawki.
Płotek:
Podmalówka - akryle

Oleje:

Wincy olejów

Figura:

Pepeszka. Pierwszy raz próbowałem zrobić coś a'la słoje drewna.

Nie wiedziałem, że zacieki z glonów wyszły aż tak jebitne - na żywo tego nie widać, stonuję.

Na samej podstawce trochę popracowałem emaliami Ammo, tymi samymi, co na czołgu:

Modelarski zapał w ostatnich dniach mi trochę osłabł, no ale trzeba to finalizować.
Pomaziałem detale do podstawki.
Płotek:
Podmalówka - akryle

Oleje:

Wincy olejów

Figura:

Pepeszka. Pierwszy raz próbowałem zrobić coś a'la słoje drewna.

Nie wiedziałem, że zacieki z glonów wyszły aż tak jebitne - na żywo tego nie widać, stonuję.

Na samej podstawce trochę popracowałem emaliami Ammo, tymi samymi, co na czołgu:

Re: Walentyna na reanimacji, Miniart 1/35
Pacynki:

Lepiej w tym momencie nie umiem/nie mam siły/ochoty. Jeszcze muszę ich trochę ubrudzić, żeby wyglądali jak prawdziwi krasnoarmiejcy.
Malowałem z grubsza jak ostatnio Kovac, cieniutkimi warstwami, faktycznie fajny i szybki sposób - na pokolorowanie ludków potrzebowałem dwóch wieczorów po ok. 2 godziny. Jeszcze jedno takie posiedzenie i będą w 100% gotowe.


Na podstawce wszystko na swoim miejscu. Dodałem jeszcze trochę różnych roślinek.


Lepiej w tym momencie nie umiem/nie mam siły/ochoty. Jeszcze muszę ich trochę ubrudzić, żeby wyglądali jak prawdziwi krasnoarmiejcy.
Malowałem z grubsza jak ostatnio Kovac, cieniutkimi warstwami, faktycznie fajny i szybki sposób - na pokolorowanie ludków potrzebowałem dwóch wieczorów po ok. 2 godziny. Jeszcze jedno takie posiedzenie i będą w 100% gotowe.


Na podstawce wszystko na swoim miejscu. Dodałem jeszcze trochę różnych roślinek.

Re: Walentyna na reanimacji, Miniart 1/35
Dałoby radę nieco przekrzywić górny fragment tej przeciętej w połowie sztachety w płocie? Taki prościutki wygląda jakoś nienaturalnie.
Re: Walentyna na reanimacji, Miniart 1/35
Zobaczę, co da się zrobić.
Walentyna właściwie gotowa. Trochę poprawek, m.in. ująłem nieco trawek + pomalowałem np. światełka, o których zapomniałem.



Walentyna właściwie gotowa. Trochę poprawek, m.in. ująłem nieco trawek + pomalowałem np. światełka, o których zapomniałem.


