Postanowiłem zrobić kolejnego niszczyciela. Jakoś w ostatnim czasie te małe stateczki przypadły mi do gystu. Tym razem wypadło na Fletchera Tamki. Model swoje lata ma i detalem nie grzeszy, ale z blachami Five stara coś z niego będzie. Oczywiście model jest w mojej znienawidzonej wersji waterline, ale na szczęście mam zestaw Pit Roada w którym do doku dodali dwa dna. Niestety za cholere nie pasują do Tamki i mają niewiele wspólnego z dnem Fletchera. No ale od czego jest szpachla, skalpel i papier scierny Co do blach Five Stara, to jestem terochę zawiedziny. Instrukcja jest mało czytelna i części elementów w ogóle w niej nie ma. Zestaw blach pozwala zrobić także inne jednostki typu fletcher, ale na ten temat instrukcja także milczy. Robiąc zestaw japońskich ciężarówek Five Stara byłem zachwycony. Niczym nie odstawał on jakościowo i posiadał podobne rozwiązania w składaniu, co Rainbow. Tutaj niestety jestem także zawiedzony. Zestaw do Fletchera jest strasznie delikatny i trzeba bardzo uważać przy pracy z tymi blachami. Czasami odnoszę wrazenie, że blachy się gną od samego patrzenia na nie Jesli chodzi o malowanie, to początkowo chciałem go zrobić na rok 42 w kamo, ale chyba ostatecznie zdecyduje się na rok43, gdzie malowanie było jednolite. Poniżej wrzucam fotki z tego co udało się zrobić w 3 wieczory
