Straszny ze mnie leń, od miesiąca nic nie pokazałem

Ale za to coś skleiłem! Tempo mam jednak żółwie.
Za fotelem działonowego, który pokazywałem ostatnio, stały dwie skrzynki. Tak naprawdę było różnie, bo w książeczce są dwie, a w modelu RFM'u jest jedna o dziwnym kształcie. Jak już mówiłem, straszny ze mnie leń i zdecydowałem się na dwie prostsze skrzynki.
Za nożnym spustem armaty i km'u stał drugi, awaryjny spust armaty.
Sherman na filmie, do którego link dawałem wcześniej, jest wyposażony w brytyjskie radio Wireless set No. 19, czyli standardowe radio montowane w czołgach jednostek polskich, brytyjskich kanadyjskich oraz, co ciekawe w czołgach dostarczonych z zachodu do ZSRR. Dlatego radia te często miały napisy eksploatacyjne pisane cyrylicą. Takie "rosyjskie" wersje tego radia trafiały też do II Korpusu Andersa o czym w swoim filmie o universal carrierze mówi TANK HUNTER. Było tak ponieważ żołnierze II Korpusu przybyli ze wschodu i lepiej znali rosyjski niż angielski. Nie wiem czy radia z takimi opisami trafiały do Maczka. Ot taka ciekawostka i tylko ciekawostka, bo przecież nie będę pisał cyrylicą na radiu w 1/35

Jeszcze nie będę montował radia. Wstawiłem to zdjęcie raczej by pokazać półkę na radio. Jest ona identyczna jak w Shermanach używanych przez Amerykanów. Zmieniało się tylko samo, że tak powiem, urządzenie do komunikacji na odległość, żeby po raz setny nie używać słowa na literę "r". Tutaj link to filmu TANK HUNTER'a
https://www.youtube.com/watch?v=RbaQSlFUYj8
Zrobiłem wspomnianą półkę (to słowo też pojawia się u mnie zbyt często)
Zaczyna mścić się to, że skleiłem wieżę przed zrobieniem wnętrza. Teraz budowa przypomina raczej robienie statku w butelce

Z wklejeniem półki męczyłem się jakąś godzinę. Trzyma się ona tylko na dwóch narożnikach.
Fotele kierowcy i strzelca przedniego, podejście No.2 Poprzednie wyszły za małe i tyłki się tankistom nie mieściły.
Brakuje jeszcze oparć, które pomaluje oddzielnie i wkleję na koniec. Na razie fotele są tylko wpasowane więc mogą być trochę krzywe.
Były one regulowane więc pozwoliłem sobie nieco bardziej opuścić jeden fotel.
Doszły brakujące sprężyny i wajchy do regulacji.
Tutaj widzimy wajchę znajdującą się pod zamkiem armaty. Służyła ona do ręcznego otwierania zamka przed pierwszym wystrzałem. Następnie należało wepchnąć nabój do komory i zamek zatrzaskiwał się automatycznie. Po wystrzale otwierał się automatycznie i wyrzucana była łuska.
Wajchę wyciąłem rzecz jasna z polistyrenu
Tymczasem wracam tam gdzie narodził się cały pomysł z wnętrzem, czyli do komory silnikowej. Znalazłem bardzo fajny warsztat shermana M4 w skali 1:1
https://hmvf.co.uk/topic/16241-sherman- ... pGxqoVEbLc
Zacząłem od zbiorników paliwa.
Na górze zamiast wlewów są zaślepki. W późnych wersjach wlewy zostały usunięte i te dwa zbiorniki były połączone rurką z sąsiednimi zbiornikami znajdującymi się w kadłubie.
Po bokach znajdowały się dwie dodatkowe płyty. Z widocznego otworu wychodziła rurka łącząca dwa zbiorniki paliwa.
Dodałem śruby i owe rurki. Potem zorientowałem się, że płyta sięga nieco za bardzo w dół. Niestety na tym etapie nie miałem za bardzo jak tego naprawić. Ale na końcu ten błąd będzie praktycznie niewidoczny.
Zastanawiałem się przez pewien czas jak pobrudzić silnik, aż zobaczyłem to zdjęcie. Jak widać silnik jest mocno zakurzony i ma sporo miejsc tłustych i takich, z których pył się starł.
Najpierw naniosłem pigment i utrwaliłem je pigment fixerem. Potem pędzlem z małą ilością lakieru błyszczącego i satynowego zrobiłem plamy.
Pomyślałem, że w komorze silnikowej będzie może więcej widać jak zdejmę rury wydechowe. Tak też zrobiłem.
Oprócz tego, że silnik był przymocowany czterema śrubami do ścianek i zbiorników paliwa, to był usadowiony w takiej "półobręczy"
Najpierw wyciąłem podstawowy kształt. Trochę mi to zajęło zanim średnica pasowała do silnika i elementy ze sobą nie kolidowały.
Potem doszły inne szczegóły i wszystkie śrubki.
Element trafił na miejsce.
Przy lewej ściance stoją sobie takie dwie skrzynki. Szczerze mówiąc to nie wiem do czego one służyły.
Z jedną miałem nieco problemów. Proporcje mi nie pasowały. Raz była za wysoka, raz za wąska. Ale w końcu znalazłem złoty środek.
Z drugą nie było już takich problemów. Wygląda to tak.
Do każdego z wewnętrznych zbiorników było przyczepione takie pudełko, którego przeznaczenia również nie znam.
Silnik w dalszym ciągu pasuje. To dobrze
