Zabrałem się za pancerz. Chce poćwiczyć stosowanie płynów AK i brudzenie w wymarze jakiego w lotnictwie trudno uzyskać.
Na pierwszy ogień poszedł Strykre w wersji wozu rozpoznania skażeń ABC. Co ciekawe hamerykańce dość swobodnie podeszli sobie do tematu i w roku 1990 obudzili się z reką w nocniku że mogą co prawda Saddama znieść z powierzchni Ziemi swoimi zabawkami ale... nawet nie zauważą kiedy ten wytruje ich swoja bronią chemiczna czy biologiczną. Amerykanie nie posiadali wojsk chemicznych jak my czy Czesi. Naprędce zrobiono zaciąg i dokoptowano do jednostek amerykańskich wszystko co mogło byc przydatne nawet jeśli było z WarPacu. Brytyjczycy poradzili sobie jeszcze inaczej- pożyczyli z bundeswehry kilka FOXów czyli Fuchsów, z reszta amerykanie później trochę ich kupili. Jednak lekcja jaka wyniesli z Iraku mowiła iz musza być wstanie samodzielnie zapewnić rozpoznanie ABC dla swoich jednostek. Projektując więc koncepcję Brygady Strykerów nie moglo tam zabraknąć wozu rozpoznania skarzeń.
Taki wlasnie pojazd zamierzam wykonac sobie z zestawu Trumpetera.
Sklejalo sie bardzo przyjemnie. Postanowiłem jednak zamienić zestawowe koła na panzerarty i dodać trochę bambetli. Oto jak to wygladalo podczas sklejania:




Niestety mało kto produkuje oryginalna farbę Forest Green czyli FS34094 (albo podobnie) więc trzeba bylo jakos to pomieszać.








