Mnie się nie za bardzo podoba.
Timi masz swój styl. Różnicujesz kolor na powierzchni malowanego modelu po panelach swego rodzaju "mottlingiem". Moim zdaniem tutaj to nie działa
Dostajemy w efekcie model jednakowy na całej powierzchni. Spróbuj czegoś innego. Ja bym proponował budowanie koloru innymi odcieniami bazowego. Bez meanderków
Na ciemnym efekt byłby szałowy i realistyczny
tak to widze
i żeby nie było że się czepiam. To zaproszenie do dyskusji
bohdan pisze:...i żeby nie było że się czepiam. To zaproszenie do dyskusji
I po co ta agresja?!...a wszystko to pod płaszczykiem udawanej uprzejmości.
W ten sposób nie zachęcisz nowych użytkowników by tu przyszli i chcieli zostać, więc może przemyśl raz jeszcze swe zachowanie
Jakoś do mnie nie trafił - ani na żywo w bytowie ani tutaj. Jakoś tak na szypko i bez pomysła zrobiony , zgadzam się z bohdanem że monotonny. Ale sam nie wiem jak zrobić tą hienę w granatowym kolorze, żeby był aładna bez nitowania? Bo un aż jęczy - ponituj mnie .
W porównaniu z peszką zwiezdową
Zbieram się żeby odpisać i nie mogę wykroić chwili czasu żeby powiedzieć coś mądrego.
Co do sposobu którego używam czyli kropkowania, po wielu próbach i szukaniu odpowiedniej drogi ta metoda daje dla mnie najlepsze efekty.
Lepiej idzie mi zamalowywanie "preshadingu" niż potem cieniowanie tego co zmalowałem. Próbowałem też blackbazingu też nie zrobiło to u mnie szału.
Może większe zróżnicowanie kolorowych meandrów lepiej zbuduje kolor.
Myśle że taka dyskusja jest fajnym tematem na Óckie warsztaty, żeby sobie razem zmalować samolocik.
Potezie to był naprawdę szybki projekt i zanim się obejrzałem zacząłem go malowac, nawet nie pomyślałem o nitowaniu. Model odskocznia od Karasia.
Ciemne kolory faktycznie łatwe nie są dlatego nie podejmuje się póki co kolorować nic czarnego
Dla pozostałych, gotowych uwierzyć na słowo, mam dobrą wiadomość – tak malować modele potrafi naprawdę niewielu. Zła wiadomość polega na tym, że stale komuś nowemu udaje się doszlusować do niewątpliwie elitarnej grupy prawdziwych artystów modelarzy. Panie RAV, na szczęście, a może wręcz przeciwnie, Panu umożliwiono zostanie pospolitym gnojkiem. Powiedziałam, nie stać cię, nie odpowiada ci? Omijaj szerokim łukiem
timi pisze:Zbieram się żeby odpisać i nie mogę wykroić chwili czasu żeby powiedzieć coś mądrego.
Co do sposobu którego używam czyli kropkowania, po wielu próbach i szukaniu odpowiedniej drogi ta metoda daje dla mnie najlepsze efekty.
Lepiej idzie mi zamalowywanie "preshadingu" niż potem cieniowanie tego co zmalowałem. Próbowałem też blackbazingu też nie zrobiło to u mnie szału.
Może większe zróżnicowanie kolorowych meandrów lepiej zbuduje kolor.
Myśle że taka dyskusja jest fajnym tematem na Óckie warsztaty, żeby sobie razem zmalować samolocik.
Potezie to był naprawdę szybki projekt i zanim się obejrzałem zacząłem go malowac, nawet nie pomyślałem o nitowaniu. Model odskocznia od Karasia.
Ciemne kolory faktycznie łatwe nie są dlatego nie podejmuje się póki co kolorować nic czarnego
Zrób zdjęcie powierzchni bo na tych fotkach wydaje się, że jest bardzo ok. Fajne byłoby powiększenie aby się przyjrzeć.