Nie zakładam osobnych wontków bo to sensu nie ma, wpierdzielę wszystko do jednego wora.
Zmalowałem i okleiłem takiego samolota.
W tej chwili jest już po washu, może wieczorem podrzucę jak wyszło.
Dla pozostałych, gotowych uwierzyć na słowo, mam dobrą wiadomość – tak malować modele potrafi naprawdę niewielu. Zła wiadomość polega na tym, że stale komuś nowemu udaje się doszlusować do niewątpliwie elitarnej grupy prawdziwych artystów modelarzy. Panie RAV, na szczęście, a może wręcz przeciwnie, Panu umożliwiono zostanie pospolitym gnojkiem. Powiedziałam, nie stać cię, nie odpowiada ci? Omijaj szerokim łukiem
Dla pozostałych, gotowych uwierzyć na słowo, mam dobrą wiadomość – tak malować modele potrafi naprawdę niewielu. Zła wiadomość polega na tym, że stale komuś nowemu udaje się doszlusować do niewątpliwie elitarnej grupy prawdziwych artystów modelarzy. Panie RAV, na szczęście, a może wręcz przeciwnie, Panu umożliwiono zostanie pospolitym gnojkiem. Powiedziałam, nie stać cię, nie odpowiada ci? Omijaj szerokim łukiem
Na tych zdjęciach bardzo te kropy widoczne... Na żywo lepiej jest to wygaszone. Nie wiem co tutaj jeszcze działać, chyba już tak zostanie
Takiego na boku lepie, a właściwie skrobe.
Dla pozostałych, gotowych uwierzyć na słowo, mam dobrą wiadomość – tak malować modele potrafi naprawdę niewielu. Zła wiadomość polega na tym, że stale komuś nowemu udaje się doszlusować do niewątpliwie elitarnej grupy prawdziwych artystów modelarzy. Panie RAV, na szczęście, a może wręcz przeciwnie, Panu umożliwiono zostanie pospolitym gnojkiem. Powiedziałam, nie stać cię, nie odpowiada ci? Omijaj szerokim łukiem
Nie chce mi sie ani sklejać, ani robić zdjęć.
Jakiś czas temu rozgrzebałem takie:
Aktualnie pomalowałem wnętrze, ale jakoś nie mogę zrobić temu zdjęć
Grzebie też w takim
Szwajcarski Trumpeter w 1:32, warsztat jest na PWMie ale zainteresowany jest nim tylko net_sailor...
Dla pozostałych, gotowych uwierzyć na słowo, mam dobrą wiadomość – tak malować modele potrafi naprawdę niewielu. Zła wiadomość polega na tym, że stale komuś nowemu udaje się doszlusować do niewątpliwie elitarnej grupy prawdziwych artystów modelarzy. Panie RAV, na szczęście, a może wręcz przeciwnie, Panu umożliwiono zostanie pospolitym gnojkiem. Powiedziałam, nie stać cię, nie odpowiada ci? Omijaj szerokim łukiem
Oj ma. Na szczęście w tym swoim szwajcarskim fanatyzmie ma dość luźne podejście do innych modeli.
Dla pozostałych, gotowych uwierzyć na słowo, mam dobrą wiadomość – tak malować modele potrafi naprawdę niewielu. Zła wiadomość polega na tym, że stale komuś nowemu udaje się doszlusować do niewątpliwie elitarnej grupy prawdziwych artystów modelarzy. Panie RAV, na szczęście, a może wręcz przeciwnie, Panu umożliwiono zostanie pospolitym gnojkiem. Powiedziałam, nie stać cię, nie odpowiada ci? Omijaj szerokim łukiem
no bo marcin odpowiada na pytania, a nie snuje opowieści. bo jest zasadnicza róznica miedzy mówieniem jak było w oryginale, a tym, jak masz zrobic, bo wtedy bedzie jak w oryginale. włąsnie dlatego bardzo lubię sie z nim konsultować w kwestiach merytorycznych