Było ciężko. Naprawdę ciężko. Może nie tak ciężko jak miały prawdziwe Karasie we Wrześniu 1939 roku, ale nerwów czasami nie starczyło. Cieszę się, że to zrobiłem i mam nadzieję, że Wam się spodoba. Kawał cholery...
Waloryzowany Partem, tablica Yahu, silnik jakaś żywica,malowany Gunze + Tamiya
Dla pozostałych, gotowych uwierzyć na słowo, mam dobrą wiadomość – tak malować modele potrafi naprawdę niewielu. Zła wiadomość polega na tym, że stale komuś nowemu udaje się doszlusować do niewątpliwie elitarnej grupy prawdziwych artystów modelarzy. Panie RAV, na szczęście, a może wręcz przeciwnie, Panu umożliwiono zostanie pospolitym gnojkiem. Powiedziałam, nie stać cię, nie odpowiada ci? Omijaj szerokim łukiem
Podoba mi się i to bardzo, fajne smaczki jak np na szachownicach ale pytanko mam...czy to wzmocnienie idące po krawędzi wokół przedziału strzelca nie powinno być w kolorze skóry?
to nie są wzmocnienia tylko zabezpieczenie, żeby sobie strzelec łba nie obił.
to jest ten co stał w Bytomiu na stole?
tak ogólnie to ładna rybka z niego
Dzięki za pozytywny fidbek
Tak był w Bytowie, nie wiem czy drugi raz podjąłbym się składać Mirage...
Co do tych osłon przy strzelcu to nie wiedziałem czy były skórzane, instrukcja milczy a nie miałem już ochoty szukać po internetach i innych zdjęciach
Dla pozostałych, gotowych uwierzyć na słowo, mam dobrą wiadomość – tak malować modele potrafi naprawdę niewielu. Zła wiadomość polega na tym, że stale komuś nowemu udaje się doszlusować do niewątpliwie elitarnej grupy prawdziwych artystów modelarzy. Panie RAV, na szczęście, a może wręcz przeciwnie, Panu umożliwiono zostanie pospolitym gnojkiem. Powiedziałam, nie stać cię, nie odpowiada ci? Omijaj szerokim łukiem