Sam nie wiem jak wiele słoików bimbru trzeba wypić, żeby coś takiego wymyślić. Jeszcze więcej trzeba wypić żeby do tego wsiąść i polecieć. Sam model Kitty Hawk jest bardzo prosty (wręcz toporny) i był robiony na luzaka podczas warsztatów modelarskich. Jest specyficzny tak więc sam nie wiem czy go polecać czy też nie. Takie modele trzeba lubieć.
Model jak model w kabinie ZTS Spójnia, kalkomanie grube, ale robiło sie go szybko, zrobiony żeby pomalować na warsztatach.
Dla pozostałych, gotowych uwierzyć na słowo, mam dobrą wiadomość – tak malować modele potrafi naprawdę niewielu. Zła wiadomość polega na tym, że stale komuś nowemu udaje się doszlusować do niewątpliwie elitarnej grupy prawdziwych artystów modelarzy. Panie RAV, na szczęście, a może wręcz przeciwnie, Panu umożliwiono zostanie pospolitym gnojkiem. Powiedziałam, nie stać cię, nie odpowiada ci? Omijaj szerokim łukiem