Postanowiłem samolot jakiś wyprodukować. W modzie widzę są rury. No to też sobie jakąś rurke sklice, zobaczymy jak mi pójdzie.
Na pierwszy ogień poszedł ... fotel. Fotel ważna rzecz. Od fotela zależy jak się świat widzi.

Mam też pilota. Nie byle jakiego asa. Ciężka z nim walka była minionego lata.


Dało go się posadzić bez problemu. Troszke wygląda jakby siedział na krześle elektrycznym ale w kabince złożonej na sucho wygląda jak rasowy pilot.



Gogle ma świetne.

I kilka innych klamotów z wnętrza rury ...



Teraz to wszystko trzeba będzie obudować co by samolot przypominało.

