F-4E 1:48 Hasegawa
Re: F-4E 1:48 Hasegawa
Wash to jakis mix do smaku olejnych va ghogów czy czegoś takiego oraz Abteiulunga. Wymieszałem Sepie van dycka, dark mud i coś brązowego jeszcze. Jako medium użyłem zwykłej polskiej bezzapachowej terpentyny. Dość szybko odparowuje co przyspiesza prace i nie gryzie się z lakieren którego używam jako fiksatywy. Cały model pokryłem warstwą farby a nastepnie ścieralem to wacikami kosmetycznymi polerując przy okazji model.
Re: F-4E 1:48 Hasegawa
Podgoniłem troszkę. Widać już powoli koniec.










Nad kołami jeszcze pracuje, robie też uzbrojenie.










Nad kołami jeszcze pracuje, robie też uzbrojenie.
Re: F-4E 1:48 Hasegawa
Masakrycznie mi się podoba ale ja to się na samolotach nie znam.
nieco bardziej podkurwiony SKAYRAIDER pisze: głupich nie sieją, sami się rodzą.
myślałem ze jesteś tylko głupi, ale ty jesteś bardzo głupi i do tego niewychowany.
tyfus to tyfus !
Re: F-4E 1:48 Hasegawa
O mamo, te kamuflaże naszych przyjaciół w wierze są naprawdę smakowite. Ładnie wyszło, a spód to malina. Ja sobie zrobię Mustanga i Spita z gwiazdami Dawida 
Kolory to autentyki Gunze?
R.
Kolory to autentyki Gunze?
R.
Re: F-4E 1:48 Hasegawa
Super Fantomek wychodzi, tylko coś nie czuję tych dysz i blach za dyszami. Ale całość miodzio.
Re: F-4E 1:48 Hasegawa

Tak dysza wtgląda w realu. Pewnie podpicuje ją jeszcze pigmentami.
Malowałem Gunze H, kolory to poza zielenią ich autentyki. Z zielonym izrarlskim i gunze jest jakis problrm, szczególnie jak się robi F-16stki. Tam uzyto zupełnie innego koloru a i ten wydaje sie dla wcxesniejszego kamuflażu nieteges . Ja postanowilem zmieszaćna podstawie RLM82
-
Jaho63
Re: F-4E 1:48 Hasegawa
Masakryczna ilość tych napisów eksploatacyjnych. Mnie nie tyle dysze, co dolna cześć stateczników "nie przekonują".
Ogólnie jednak robi się imponująco.
Ogólnie jednak robi się imponująco.

