no to teraz będą tylko brawa, bo model maszyny polskiej konstrukcji. mało tego- parszywy zestaw z epoki słusznie minionej, a pielęgnowanej we wspomnieniach modnym ostatnio stylem wintydź. tylko nie skonczyć, jak wiemy, to będzie jednoznaczne z okryciem się hańbą.
Prosto z pudła będzie.. z takiego:

w środku całe trzy wypraski

z wysokiej klasy nadlewkami i innymi parchami

a elementy przeźroczyste to są takie tylko z nazwy

Zaczałem od sklejenia szoferki. trzy elementy na krzyż, choć nie da sie ukryć, że wyciete z wypraski miały ze dwa razy wiekszą gramaturę, niż po obróbce, szlifowaniu i doprowadzeniu do w miarę akceptowalnego kształtu.
Nie inaczej jest z kadłubem. tu dodatkowo trzeba niemal na nowo wytrasowac linie drzwi i granice blach

Rzutem na taśmę zabrałem się za wyprowadzanie oszklenia- najpierw to trzeba dobrze przeszlifować będzie..

Zresztą w tej miniaturze to co krok atrakcja. dopasowanie połowek kadłuba będzie czasochłonne

uznałem, że wnętrze nawet po przepolerowaniu oszklenia nie będzie przesadnie widoczne, zatem przyłoże do jego wykończenia atencję adekwatną do ekspozycji. zatem- byle by nic nie raziło i nie rzucało się w oczy.. wnętrze zalałem cyjanoakrylem i wyfrezowałem 'na gładko'. kolejnym krokiem było wyrównanie profilu i ścianek obydwu połowek kadłuba, tak by zminimalizowac koniecznośc szlifowania po ich sklejeniu.
Na tak przygotowane elementy położyłem ciemny szary- jako podkłąd i kolor bazowy zarazem
zdjęcia wrzuce jak kupię baterie do aparatu



