Jak się to wszystko zaczęło...
Moderator: Bercik
Re: Jak się to wszystko zaczęło...
...i do tego w lustrze.PawelG. pisze: Chociaż w pierwszym zero chyba te hinomaru masz obrócone o 180 stopni
- KFS-miniatures
- Posty: 6382
- Rejestracja: sob 23 cze 2012, 01:23
- Kontakt:
Re: Jak się to wszystko zaczęło...
dobrze, ze cos działasz. nie za ciemne linie na górze? bo są mało subtelne, i przez to bardziej wyraźne
Re: Jak się to wszystko zaczęło...
Za OD pod tyl. cz. osłony kabiny masz u mnie dodatniego plusa.
Nie chcę być moderatorem, nie chcę być sędzią LOKu czy innego ZBOWiDu. Wystarczy mi że będę lepił modele.
Re: Jak się to wszystko zaczęło...
może i trochę za ciemne, ale to umbra - zacząłem już stosować sporo jaśniejsze kolory a i tak zawsze wychodzą dość intensywne...
-
el Rozito
Re: Jak się to wszystko zaczęło...
Strasznie chujowo spasowane linie podziału na kadłubie i wklejanym elemencie za kabiną plus nic nie zaszpachlowałeś łączenia po wklejce. Nie widziałeś tego czy puściłeś temat?
Re: Jak się to wszystko zaczęło...
Widziałem, ale nie wiedziałem, że to ma być jeden zaszpachlowany element, więc mi to nie wadziło. Teraz już wiem
na szczęście to pierwsza i ostatnia P-40 jaką robię.
-
el Rozito
Re: Jak się to wszystko zaczęło...
To też błąd, bo to ładny samolot jestBercik pisze:... na szczęście to pierwsza i ostatnia P-40 jaką robię.
Re: Jak się to wszystko zaczęło...
Pamiętam Twoje P-40, szczególnie radziecka z białym ogonem przypadła mi do gustu, rozważałem ją jako alternatywę do tej swojej.
Wiem, że tutaj panuje kult P-40 ale jakoś mnie ta maszyna nie urzeka. Samolot piękny, ale nie kupuję malowań - ja to muszę mieć jakieś nietypowe, albo ciekawe zdobyczne, a tutaj P-40 nie rozpieszcza niestety.
Pozdr.
Wiem, że tutaj panuje kult P-40 ale jakoś mnie ta maszyna nie urzeka. Samolot piękny, ale nie kupuję malowań - ja to muszę mieć jakieś nietypowe, albo ciekawe zdobyczne, a tutaj P-40 nie rozpieszcza niestety.
Pozdr.

