Długo, bardzo długo kombinowałem, podmalowywałem, robiłem rdzy więcej i mniej, washowałem, zmywałem i tak kilka razy, aż w końcu doszedłem do wniosku, że biorąc to, co potrafię i efekt końcowy, z rdzy rezygnuję na rzecz olejnych farb tylko.
Wrzucę kilka fotek z budowy, co mam akurat na 1024 przerobione, potem resztę, jak ogarnę:



































































