
Messershmitt czeka na rylce wiec sobie rozgrzebałem Zero. Póki co sklejone śmigło, oczyszczone elementy kokpitu i przeryta osłona silnika. Cały czas się zastanawiam na malowaniem - czy zrobić zielonego czy szarego. Przy szarym śmigło bym musiał malować jakimś Acladem albo inną farbką. Jedno i drugie malowanie fajne.











