Był nieco zmatowiony, nieładny. Miałem z nim boje przy wklejaniu imitacji szyby pancernej i stąd takie coś. Do tego przy malowaniu ram i lakierowaniu coś poszło źle i albo Tamiya clear z zółtym gunze wleciała pod osłonę albo sam rozpuszczalnik, jakim traktowałem całosć.
Ostateczne rozwiązanie i najprostszy sposób, zerwałem całość, oczyściłem z kleju (osłona już wypucowana jak nowa, wiatrochron dopiero idzie na męki), oszlifowałem kadłub, jeszcze przed kabiną zostało. Zamaskuję, podmaluję, schludnie przykleję i będzie tak jak trzeba.

Mało może imponujący update ale dla mnie ważny, bo muszę raz a dobrze przełamać impas z tym modelem, naprawić zepsute i go skończyć. Do czego już blisko