Spitfire Mk IXc, 1:48 Eduard
Moderator: Kuba
Re: Spitfire Mk IXc, 1:48 Eduard
Zdjęcia robiłeś z lampą? Bo ten zielony za soczysty mi się wydaje.
Re: Spitfire Mk IXc, 1:48 Eduard
Nie, zwykła lampka biurkowa.
Zielony to nie jest jeszcze Dark Green tylko inny, jasniejszy. Na żywo nie taki soczysty ale w istocie jasny.
Zielony to nie jest jeszcze Dark Green tylko inny, jasniejszy. Na żywo nie taki soczysty ale w istocie jasny.
- Krystian Ciechowicz
- Posty: 200
- Rejestracja: ndz 14 lip 2013, 13:22
Re: Spitfire Mk IXc, 1:48 Eduard
Kuba, jak byś je jeszcze mógł większe te zdjęcia to będę wdzięczny. Zaczyna fajnie wyglądać.
Próżnoś repliki się spodziewał Nie dam ci prztyczka ani klapsa. Nie powiem nawet pies cię jebał, bo to mezalians byłby dla psa.
Czego krzyczysz... tylko noga? A tamtemu głowę urwało i nie krzyczy, a ty o takie głupstwo. Józef Piłsudski.
Czego krzyczysz... tylko noga? A tamtemu głowę urwało i nie krzyczy, a ty o takie głupstwo. Józef Piłsudski.
Re: Spitfire Mk IXc, 1:48 Eduard
No niestety, ale ze zdjęciami będzie problem 
Re: Spitfire Mk IXc, 1:48 Eduard
Na zdjęciach z Polisz Łings pasów nie widać.Kuba pisze:Nie wiem, czy malować pasy inwazyjne na skrzydłach od spodu czy nie.
Nie chcę być moderatorem, nie chcę być sędzią LOKu czy innego ZBOWiDu. Wystarczy mi że będę lepił modele.
- Daniel-Martola
- Posty: 277
- Rejestracja: sob 23 cze 2012, 18:24
Re: Spitfire Mk IXc, 1:48 Eduard
O co chodzi z xtracolorami? Bo coś przegapiłem.
Re: Spitfire Mk IXc, 1:48 Eduard
No niby tak, mam książkę i patrzyłem na to. Z drugiej strony na zdjęciu spód skrzydeł jest mocno w cieniu, sylwetka barwna pokazuje pasy pod skrzydłami. Stąd moje wątpliwości.JBZ pisze: Na zdjęciach z Polisz Łings pasów nie widać.
Re: Spitfire Mk IXc, 1:48 Eduard
Dołożyłem chłodnice, domalowałem lekko cienie pod przyszły syf no i Spitfire stoi na swoich nóżkach.
Najważniejsze, że już zrobiłem wash. Na spodzie brązowy, na ciemniejszych kolorach kamuflażu czarny:



I po wyschnięciu i wytarciu i lekkim rozprowadzeniu farb:

Teraz już tylko wyschnie całość i maluję docelowo farbami jakie mają być.
Do zrobienia powyższego wykorzystałem kupione z 6 lat temu farby olejne, bezwonny white spirit i kapsel od magicznego napoju bogów, uprzednio wprowadzonego doustnie.


Najważniejsze, że już zrobiłem wash. Na spodzie brązowy, na ciemniejszych kolorach kamuflażu czarny:



I po wyschnięciu i wytarciu i lekkim rozprowadzeniu farb:

Teraz już tylko wyschnie całość i maluję docelowo farbami jakie mają być.
Do zrobienia powyższego wykorzystałem kupione z 6 lat temu farby olejne, bezwonny white spirit i kapsel od magicznego napoju bogów, uprzednio wprowadzonego doustnie.


-
Robert O.
Re: Spitfire Mk IXc, 1:48 Eduard
no k..wa ciekaw jestem jak to wyjdzie z tym przedłoszem
