
Potem wpadłem na pomysł, aby sobie to rozrysować i wydrukować:

By następnie, każdy z osobna przykleić CA na płytkę 0,13mm:

I za pomocą ostrza segmentowego, odcinać to co niepotrzebne, uderzając od góry w ostrze młoteczkiem. No to stukanie to jeszcze trochę będę pamiętał:

Pierwsze cięcie wyszło obiecująco

By za chwilę delektować się widokiem tego, co tak bezskutecznie chciałem uzyskać:

I ani się obejrzałem, i miałem całą rodzinkę klonów, bodaj w godzinkę z hakiem:

I tak mniej więcej, po co to jest potrzebne:

Najtrudniej, to znaleźć sposób na proste rozwiązanie.
Ktoś wsadza zdjęcia do Photobucketa? Jakiś porypany jest teraz. Trudno się połapać. I jeszcze jakieś krzaczki sam dopisuje do nazwy zdjęcia. Po wgraniu zdjecia można zmienić nazwę? Bo jakoś nie mogę tego wydedukować.















