Re: Jak zostać sędzią LOKu.
: czw 16 sty 2014, 14:58
Nie każdy ksiądz jest pedofilem. To, że są takie założenia nie znaczy, że wśród sędziów wygenerowanych w ten sposób nie może być dobrych modelarzy.
Dla mnie sytuacja jest jasna jak zasada popytu i podaży. Organizator powinien być teoretycznie zainteresowany w frekwencji, frekwencja stanowi o miejscu w rankingu. Frekwencja natomiast to wynik zadowolonych i niezadowolonych, a wpływa na to też fachowość sędziowania.
Nie mam nic przeciwko sędziom LOKu jeżeli są fachowcami, tak jak mam uprzedzenia do sędziów nie LOKowskich jeżeli nimi nie są. A sędziowanie to nie tylko fachowość, ale też umiejętność obiektywnej oceny. Zdystansowania się do ocenianych modeli i umiejętność nie ulegania własnym założeniom. Nie będzie dobrym sędziom ktoś kto lubi malować i nie zwróci uwagi na detalowanie, nie będzie teżktoś kto uważa, że wkład pracy jest najważniejszy bo sam lubi detalować. Nie będzie dobrym sędziom ktoś kto sobie wpoi dogmaty modelarskie na płaszczyźnie realizm - model.
Niodpowiednich sędziów nie trzeba szczególnie szukać, zarówno w kontekście ich prac jak i podejścia. Tak jak efektów ich ocen które nie owocują potem spektakularnym zainteresowaniem danymi imprezami.
Dla mnie sytuacja jest jasna jak zasada popytu i podaży. Organizator powinien być teoretycznie zainteresowany w frekwencji, frekwencja stanowi o miejscu w rankingu. Frekwencja natomiast to wynik zadowolonych i niezadowolonych, a wpływa na to też fachowość sędziowania.
Nie mam nic przeciwko sędziom LOKu jeżeli są fachowcami, tak jak mam uprzedzenia do sędziów nie LOKowskich jeżeli nimi nie są. A sędziowanie to nie tylko fachowość, ale też umiejętność obiektywnej oceny. Zdystansowania się do ocenianych modeli i umiejętność nie ulegania własnym założeniom. Nie będzie dobrym sędziom ktoś kto lubi malować i nie zwróci uwagi na detalowanie, nie będzie teżktoś kto uważa, że wkład pracy jest najważniejszy bo sam lubi detalować. Nie będzie dobrym sędziom ktoś kto sobie wpoi dogmaty modelarskie na płaszczyźnie realizm - model.
Niodpowiednich sędziów nie trzeba szczególnie szukać, zarówno w kontekście ich prac jak i podejścia. Tak jak efektów ich ocen które nie owocują potem spektakularnym zainteresowaniem danymi imprezami.