Strona 2 z 2
Re: Jak się to wszystko zaczęło...
: pn 13 cze 2016, 22:22
autor: KFS-miniatures
Slash2 pisze:robiąc to w trzech w miarę ogarniętych zeszło nam z 5 godzin żeby zrobić to solidnie i obejrzeć naprawdę każdy model.
w miare ogarniety nie musi sie tasowac nad kazdą pracą, bo te warte uwagi mozna wybrac po pierwszej inspekcji
Re: Jak się to wszystko zaczęło...
: pn 13 cze 2016, 22:37
autor: Slash2
Zależy czym jest dla ciebie pierwsza inspekcja, jeżeli toruńskim rzutem oka z 1,5m to tak średnio.
Re: Jak się to wszystko zaczęło...
: pn 13 cze 2016, 23:09
autor: bohdan
Ja sie nie znam ale moze dlatego widzę ze sporo modeli można odsiać toruńskim rzutem oka
Re: Jak się to wszystko zaczęło...
: wt 14 cze 2016, 02:00
autor: KFS-miniatures
Slash2 pisze:Zależy czym jest dla ciebie pierwsza inspekcja, jeżeli toruńskim rzutem oka z 1,5m to tak średnio.
slowem bym sie nie odezwał, gdyby te gruntowne oględziny nie owocowały notorycznie jakimiś kuriozalnymi werdyktami. natomiast jezeli mówimy konkretnie o fieście, to ja widiałem pare razy ostacha w akcji. dziwie sie ludziom, którzy z jednej strony płaczą, ze tyle roboty, a z drugiej marnują czas na tasowanie sie nad kategorią, gdzie są trzy modele, w tym jeden obrzydliwy, do rozdania są trzy wyróznienia, a oni szukają w piździe miodu i dokłądnie analizują wystawione prace.
Re: Jak się to wszystko zaczęło...
: wt 14 cze 2016, 18:48
autor: Slash2
Nie był, a marudzi

Za Ostacha się nie wypowiem. Z doświadczenia powiem tylko, że po bliższym przyjrzeniu wcześniejsze niemal pewne werdykty się odwracają. Okazuje się, że ten model fajniejszy z bliska ma takie padaki w podstawowym montażu, że już jego wystawianie jest mało etyczne. Nie przekonasz mnie, że z rzutu okiem wszystko widać. Natomiast to co wygląda na obrusie na mało zaawansowaną technologicznie plamę jest czysto i poprawnie zmontowaną, pomalowaną zabawką politechniczną bez wodotrysków. Na ostatniej Fieście przykładowo wszyscy się spuszczali nad samolotem jednego z aktualnych forumowych mistrzów. Nikt chyba nie dojrzał, że przezroczysty element owiewki odstaje od kadłuba.... Trzeba było uchylić dupska, przyjrzeć się z bliska i nonkonformistycznie odciąć się od forumowych zachwytów.
Re: Jak się to wszystko zaczęło...
: wt 14 cze 2016, 18:57
autor: KFS-miniatures
Slash2 pisze:Okazuje się, że ten model fajniejszy z bliska ma takie padaki w podstawowym montażu, że już jego wystawianie jest mało etyczne.
w drugą stronę mnie sposób o taki bład. cos co jest padaką nie stanie sie z bliska lepsze. po ślubie nie przestanie pić
Re: Jak się to wszystko zaczęło...
: wt 14 cze 2016, 21:30
autor: potez
Slash2 pisze: Na ostatniej Fieście przykładowo wszyscy się spuszczali nad samolotem jednego z aktualnych forumowych mistrzów. Nikt chyba nie dojrzał, że przezroczysty element owiewki odstaje od kadłuba.... Trzeba było uchylić dupska, przyjrzeć się z bliska i nonkonformistycznie odciąć się od forumowych zachwytów.
Czyje to było?
Re: Jak się to wszystko zaczęło...
: śr 15 cze 2016, 00:01
autor: KFS-miniatures
KFS-miniatures pisze:wiesz, w przypadku profesjonalnie bądź co bądź zrobionego modelu trzeba naprawde wchuj złej woli, zeby uznać, ze autor postawił w konkurs prace z tego typu babolem
teraz to sie zaczynam wachać, czy to zła wola czy bezbrzeżna głupota..
Re: Bf-109 Finemolds 1/72 Marseille
: czw 30 cze 2016, 00:35
autor: Wiewiór
Jezusiczku...jako żywy
Jaka zła wola,jaka głupota......skoro ja wiem, że to celowe to kim trzeba być, aby tego nie skumać...sendziom??