Polskie Drogi

Niegroźnie
Marcin Prus
Posty: 70
Rejestracja: pt 05 paź 2012, 13:10

Re: Polskie Drogi

Post autor: Marcin Prus »

mac eyka pisze: Jak tylko widzę coś którego blachy zaczynają się na L to staram się zjechać z drogi.
Ja mam blachy na L i pracuję na Modzelewskiego - strzeż się! :lol: :lol: (srebrny Civic)

Tak poważnie to chyba te literki nie mają większego znaczenia. Jak ktoś nie myśli i nie umie zapanować nad emocjami to choćby miał wypisane W5 BOSS to i tak mu nic nie pomoże. Dobry kiero nawet i na słynnym LLU nie zasłuży na strąbienie. Wcześniej miałem tablice na W - nikt na mnie nie trąbił. Teraz przerejestrowałem furę na moją Kobitkę bo ubezpieczenie tańsze, mam L i też jest cicho.
Swoja drogą to ja też nie trąbię (chociaż niektórym to rzeczywiście by się przydało na przebudzenie) - ostatnie pół roku w ogóle sygnału nie miałem i dosłownie dopiero dziś naprawiłem.
mac eyka
Posty: 202
Rejestracja: pn 25 cze 2012, 13:49

Re: Polskie Drogi

Post autor: mac eyka »

To tak żeby nie było, że ja te swoje opowiastki to z sufitu wymyślam, głupoty gadam.
Proszę tak wygląda zło wcielone, szaleniec na dwóch kółkach, totalny zajeżdżacz drogi, wpychający się w każdą wolną przestrzeń i mający w dupie wszystkich innych użytkowników drogi
Włala.
Oto wujek samo zło:

Obrazek

Fotka na Al. Wilanowskiej, w niedzielę cyknięta.
I to wcale nie przez fotoradar a kobitkę co na fotograficzne warsztaty musiała lanszafcik kogos w ruchu musiała zrobić.
Awatar użytkownika
Robert P
Posty: 883
Rejestracja: pn 09 lip 2012, 08:36
Lokalizacja: prawie Wawa

Re: Polskie Drogi

Post autor: Robert P »

A teraz będzie wiadomo, jak uświnić silnik i wydechy w motocyclach :D I kukiełkę do kompletu...

Hamujesz noskami butów....? ;)
Siara
Posty: 501
Rejestracja: sob 23 cze 2012, 14:39

Re: Polskie Drogi

Post autor: Siara »

Ale spodenki, to typowo niemotocyklowe. Na te pore roku, to nie nadaja sie zupelnie, juz nie mowie o szlifie. Nie sikasz co 5 minut? ;)
Awatar użytkownika
Robert P
Posty: 883
Rejestracja: pn 09 lip 2012, 08:36
Lokalizacja: prawie Wawa

Re: Polskie Drogi

Post autor: Robert P »

Siara pisze:Ale spodenki, to typowo niemotocyklowe
Bo te z klimą są... ;)
mac eyka
Posty: 202
Rejestracja: pn 25 cze 2012, 13:49

Re: Polskie Drogi

Post autor: mac eyka »

No spodenki są kiepskie, ale taki jest wymóg pracodawcy. Tak zwany dreskot czy jakoś tak.
Ratunkiem są ciepłe pantalony pod spodem.
Buciki do połowy łydki, ciepłe galoty, pantalony, 3 warstwy koszulek i na to kurtka motocyklowa.
Trzeba być twardzielem.
Zimno nie jest najgorsze.
Bać to się trzeba ślizgawki.
Dlatego nożyny swobodnie wiszą.
No i bez brawury.
20 na godzinę to też prędkość.
Awatar użytkownika
Robert P
Posty: 883
Rejestracja: pn 09 lip 2012, 08:36
Lokalizacja: prawie Wawa

Re: Polskie Drogi

Post autor: Robert P »

mac eyka pisze:Trzeba być twardzielem....
Bać to się trzeba ślizgawki.
Dlatego nożyny swobodnie wiszą.
A ja myślałem, że dlatego tak, bo na Luksusowej jedziesz... ;)
tankmania
Posty: 4010
Rejestracja: pt 22 cze 2012, 23:22
Lokalizacja: Raz na wozie, raz pod wozem.

Re: Polskie Drogi

Post autor: tankmania »

Już dawno temu na filmie "daleko od szosy" Leszek udowodnił, że najlepszą izolacją jest gazeta. ;)

Ja pamiętam jak pojechałem do Lwowa w 89' i szczena mi opadła jak po mieście śmigały motory, a temperatura była -42*. I nie były to 2/3 sztuki, tylko setki.
Marcin Prus
Posty: 70
Rejestracja: pt 05 paź 2012, 13:10

Re: Polskie Drogi

Post autor: Marcin Prus »

Znam taką historię:
Pewnego razu motocyklista, żeby nie było mu zimno, wpadł na pomysł, że założy kurtkę tył na przód. Wszystko było ok, nie wiało mu jak jechał. Ale niestety chłopina miał wypadek.
Ktoś z przechodniów zadzwonił na pogotowie. Tam pani pyta:
- Czy poszkodowany żyje?
Na to odpowiedź:
- No na początku to jeszcze żył ale jak mu zaczęliśmy głowę odwracać w dobrą stronę to zmarł...


A tak w temacie - ostatnio u mnie pod pracą fiknął na przejściu taki jeden skuterman. Też coś tam wiózł ale chyba raczej chińczyka a nie placki. Muszę przyznać, że zwinny był bo wstał szybciej niż się położył (odjechał też szybciej) :lol:. Ciekawe w jakim stanie był ładunek?
mac eyka
Posty: 202
Rejestracja: pn 25 cze 2012, 13:49

Re: Polskie Drogi

Post autor: mac eyka »

Marcin Prus pisze:A tak w temacie - ostatnio u mnie pod pracą fiknął na przejściu taki jeden skuterman. Też coś tam wiózł ale chyba raczej chińczyka a nie placki. Muszę przyznać, że zwinny był bo wstał szybciej niż się położył (odjechał też szybciej) :lol:. Ciekawe w jakim stanie był ładunek?
Przejście dla pieszych. Cholerna pułapka. Nie zdajecie sobie sprawy jak śliskie są pasy. Ja się położyłem jesienią jak tylko pierwsze mrozy złapały. Też na przejściu.
Generalnie nie jest to wielka tragedia o ile oczywiście nic za tobą nie jedzie.
Wchodzisz w zakręt, jest łup i się ślizgasz bokiem. W naszym wypadku to większość przejmuje pudło za plecami i owiewki skuterka.
Jak masz porządną kurtkę i rękawiczki to się nie poharatasz.

A co do ładunku.
Jak jest więcej niż jeden placek to nawet nie ma większego kłopotu. Ja raz miałem trzy to nawet się mocno nie zrolowały.
Ogólnie leżałem jak na razie dwa razy i raz mi skuter z pod dupska uciekła ale utrzymałem się na nogach.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Niskie stężenie”