Tobruk po cesku o japońskiej prowieniencji

Moderator: cooper69

cooper69
Posty: 1497
Rejestracja: wt 20 maja 2014, 07:09

Re: Tobruk po cesku o japońskiej prowieniencji

Post autor: cooper69 »

Szanowna publiczności.

Dopiero powoli dochodzę do siebie po napierdalaniu żołądka od poniedziałku połączonym z napierdalaniem głowy tabletkoodpornym. Jeszcze trochę męczy (właśnie wypiłem pierwszą od paru dni kawę) i mam nadzieję wrócić do żywych i poważniej ruszyć do przodu. U mnie tempo niespieszne bo musi mnie najść nadłuższą sesję.
A co do tzw. waloryzacji to jestem pasjonatem historii i lubię żeby było zgodne z oryginałem. Jakby to nie zabrzmiało, kręci mnie to :mrgreen:

Co do malowania to oczywiście macie rację.
Na razie to co robię jest takie sobie. Mam nadzieję, że moje skale się poprawią po spotkaniu za tydzień :)
Tak czy inaczej jestem zadowolon, że do Was trafiłem. Bo jest wśród Was sporo "króliczków" do gonienia plus jeden katecheta :D

PS.
Rozumiem, że jakieś zdjęcia ze sklejactwa też zamieszczać mam?
Awatar użytkownika
Krocionorzec
Posty: 1097
Rejestracja: czw 28 lis 2013, 18:51

Re: Tobruk po cesku o japońskiej prowieniencji

Post autor: Krocionorzec »

To zależy od celu w jakim założyłeś ten wątek.
Obrazek
Awatar użytkownika
Spotter
Posty: 2129
Rejestracja: śr 21 maja 2014, 09:02
Lokalizacja: 3City

Re: Tobruk po cesku o japońskiej prowieniencji

Post autor: Spotter »

cooper69 pisze:Szanowna publiczności.

Dopiero powoli dochodzę do siebie po napierdalaniu żołądka od poniedziałku połączonym z napierdalaniem głowy tabletkoodpornym. Jeszcze trochę męczy (właśnie wypiłem pierwszą od paru dni kawę) i mam nadzieję wrócić do żywych i poważniej ruszyć do przodu. U mnie tempo niespieszne bo musi mnie najść nadłuższą sesję.
A co do tzw. waloryzacji to jestem pasjonatem historii i lubię żeby było zgodne z oryginałem. Jakby to nie zabrzmiało, kręci mnie to :mrgreen:

Co do malowania to oczywiście macie rację.
Na razie to co robię jest takie sobie. Mam nadzieję, że moje skale się poprawią po spotkaniu za tydzień :)
Tak czy inaczej jestem zadowolon, że do Was trafiłem. Bo jest wśród Was sporo "króliczków" do gonienia plus jeden katecheta :D

PS.
Rozumiem, że jakieś zdjęcia ze sklejactwa też zamieszczać mam?
Ale żeś walnął litanie. Nie trać czasu na gadanie, tylko sklejaj i maluj! I zamieszczaj to co chcesz.
Awatar użytkownika
bohdan
Posty: 2895
Rejestracja: czw 21 mar 2013, 11:51

Re: Tobruk po cesku o japońskiej prowieniencji

Post autor: bohdan »

Obrazek
cooper69
Posty: 1497
Rejestracja: wt 20 maja 2014, 07:09

Re: Tobruk po cesku o japońskiej prowieniencji

Post autor: cooper69 »

Idąc śladem "bezsensownej waloryzacji" osłonę transmisji zrobiłem w końcu poprzez wklejkę do zestawowej kawałka prawidłowej ostronosej osłony z Dragona.

Zyskałem doskonałe spasowanie zestawowych części bez używania "kilograma" szpachli i wyprowadzania potem ręcznie właściwego kształtu.
Szpachlowałem średniogęstym klejem CA wypełniając większe szpary płytkami polistyrenu.

Żeby nawiercić otwory w uszach wykonałem giętki wał z kawałka izolacji i gotowe.

Oczywiście teraz muszę nadać fakturę odlewu co uczynię Surfacerem 500.

Obrazek
Awatar użytkownika
Marek Cz.
Posty: 378
Rejestracja: czw 24 sty 2013, 14:30
Lokalizacja: Toruń

Re: Tobruk po cesku o japońskiej prowieniencji

Post autor: Marek Cz. »

Świetny patent z tym wałkiem !
Awatar użytkownika
Ojciec Dyrektor
Posty: 1270
Rejestracja: śr 28 maja 2014, 05:43
Lokalizacja: USGERPETE
Kontakt:

Re: Tobruk po cesku o japońskiej prowieniencji

Post autor: Ojciec Dyrektor »

Cfanie.
tankmania
Posty: 4010
Rejestracja: pt 22 cze 2012, 23:22
Lokalizacja: Raz na wozie, raz pod wozem.

Re: Tobruk po cesku o japońskiej prowieniencji

Post autor: tankmania »

cooper69 pisze:Idąc śladem "bezsensownej waloryzacji"
Jesli się chce i lubi waloryzować to waloryzacja nie jest bezsensowna po warunkiem, że się to wszystko wymaluje tak jak trzeba. Inaczej ma sens taki jak kupowanie przez ślepego kolorowego telewizora. Albo jeszcze lepszy przykład jak robienie modeli przez Dorotke.
cooper69
Posty: 1497
Rejestracja: wt 20 maja 2014, 07:09

Re: Tobruk po cesku o japońskiej prowieniencji

Post autor: cooper69 »

tankmania pisze:
cooper69 pisze:Idąc śladem "bezsensownej waloryzacji"
Jesli się chce i lubi waloryzować to waloryzacja nie jest bezsensowna po warunkiem, że się to wszystko wymaluje tak jak trzeba. Inaczej ma sens taki jak kupowanie przez ślepego kolorowego telewizora. Albo jeszcze lepszy przykład jak robienie modeli przez Dorotke.
Szanuję Twoje zdanie.
Mi to jak wcześniej pisałem sprawia przyjemność, a z malowania mam postanowienie się podciągnąć.
tankmania
Posty: 4010
Rejestracja: pt 22 cze 2012, 23:22
Lokalizacja: Raz na wozie, raz pod wozem.

Re: Tobruk po cesku o japońskiej prowieniencji

Post autor: tankmania »

cooper69 pisze: Mi to jak wcześniej pisałem sprawia przyjemność...
Nie ma żadnego znaczenia co tobie sprawie przyjemność w ogólnym i obiektywnym sensie. Jednak to co napisałem nie znaczy, że np. nie możesz sobie robić modele jak Dorotka. Oczywiście, że możesz, jednak obiektywnie to nie ma sensu bo i tak nie widać pracy, a sam model chujowo wygląda.

Z drugiej strony gdybyś realnie podchodził do problemu to byś miał świadomość tego, że niekoniecznie ten model będzie tym który pierwszy dobrze pomalujesz i lepiej najpierw się przekonać, że się już umie niż wkładać być może niepotrzebną jeszcze pracę. Zakładając, że masz w ogóle świadomość dobrego modelu i jego potrzebę.
ODPOWIEDZ

Wróć do „cooper69”