cooper69 pisze: ↑pn 03 sty 2022, 17:42
Jedyne co mi nie sztymuje to pełne reflektory bez zabezpieczeń przeciw wykryciu z powietrza (coś jak niemiecki notek)
Przecież jest "amerykański notek" z lewej strony - a zwykłe światła włączało się przełącznikiem w kabinie, a nie tak jak dzisiaj że zapalały się z automatu po przekręceniu kluczyka w stacyjce. Zatem zabezpieczenie reflektorów było w rękach (i głowie) kierowcy.
Zresztą w wojennym Jeepie nie było stacyjki ani kluczyka... Każdy mógł odpalić.
A jak Spotter będzie Jeepa brudził i błocił, to może reflektory zakurzyć, zabłocić, tak by tak "świeżo" nie wyglądały.
Inna za to rzecz nie bardzo mi pasuje - to polowe opancerzenie kabiny jest dokładnie w takim samym kolorze, tonacji, modulacji, zużyciu (łotewer) co cały pojazd.
A powinno się (tak mi się wydaje) od reszty pojazdu nieco odróżniać (być nowsze, mniej zużyte) - bo to w końcu polowa modyfikacja stosowana chyba tylko w Ardenach... (zresztą, głowy nie dam, czy to opancerzenie w ogóle było malowane... ale to już zupełnie inna bajka...)
No i kwestia łopaty... wydaje mi się, że jakiś dzięcioł do niej się dobrał i obstukał bez ładu i składu.
Powinna być w kolorze pojazdu (ew.czarna) z "oskrobaną" jedynie "krawędzią cięcia" - im bardziej używana, tym bardziej "oskrobana" ale zawsze od "krawędzi cięcia" w górę, a nie tak chaotycznie obstukana - no ale to moje "widzimisie" i autorowi nie musi być z nim po drodze...