We worku komiksiarza
Moderator: karolkonw
Re: We worku komiksiarza
Piękna łódka się szykuje, mam ją kilka lat i sam nie mogę się do niej zabrać, jeśli niczego nie spieprzysz to pewnie jeszcze poczeka kilka sezonów.
Re: We worku komiksiarza
Przeciez to oczywiste ze cos speirdole 
szczegolnei ze robie tego szarego z farba od kaloryfera na plotnie:D
szczegolnei ze robie tego szarego z farba od kaloryfera na plotnie:D
Re: We worku komiksiarza
Zrobiłbyś dla odmiany coś na nartach, a nie tylko te pływaki i pływaki...
Re: We worku komiksiarza
Blaszkę z naciągami to Ty masz?
Dla pozostałych, gotowych uwierzyć na słowo, mam dobrą wiadomość – tak malować modele potrafi naprawdę niewielu. Zła wiadomość polega na tym, że stale komuś nowemu udaje się doszlusować do niewątpliwie elitarnej grupy prawdziwych artystów modelarzy.
Panie RAV, na szczęście, a może wręcz przeciwnie, Panu umożliwiono zostanie pospolitym gnojkiem. Powiedziałam, nie stać cię, nie odpowiada ci? Omijaj szerokim łukiem
Panie RAV, na szczęście, a może wręcz przeciwnie, Panu umożliwiono zostanie pospolitym gnojkiem. Powiedziałam, nie stać cię, nie odpowiada ci? Omijaj szerokim łukiem
Re: We worku komiksiarza
Masz!timi pisze:Blaszkę z naciągami to Ty masz?
Artur- narty ? Hmmm działa taka ładna wyszła...
Re: We worku komiksiarza
Tymczasem na polu LUDEK




Re: We worku komiksiarza
NA KRAKUF DOLECI!
Re: We worku komiksiarza
No chyba jak se go z procy wyszczelisz!
Re: We worku komiksiarza
To nawet ma sens - w końcu to protoplasta okrętowej kataluptyfragles pisze:No chyba jak se go z procy wyszczelisz!
