Strona 9 z 15

Re: Seehund czyli foka - Bronco 1:35

: śr 27 mar 2013, 01:19
autor: Tomek
marder pisze:
Tomek pisze:Nie wiem jak to sobie wyobrażasz?
Pytasz, więc ci odpisałem ja to widzę, a ty się unosisz.
Rafał, no weź mnie nie osłabiaj. Jakie cięcie podstawki pod kątem? Gdzie Ty widujesz podstawki cięte pod kątem, romby? Weż może naszkicuj tę koncepcję bo ja nie mogę sobie tego zwizualizować . Jeśli już to modele można postawić pod kątem do prostokątnej podstawki. W tym przypadku nie wchodziło to w grę ze względu na tory. I pisząc o ciekawości tego co napiszecie raczej spodziewałem się tu opinii ludzi którzy robią dioramy, akurat Ty nie kojarzysz mi się z kimś kto ma duże doświadczenie w podstawkach.

Ja temat kształtu tego doku uważam za wyczerpany, robię dalej swoje, nic nie zmienię.

Re: Seehund czyli foka - Bronco 1:35

: śr 27 mar 2013, 02:21
autor: KFS-miniatures
tankmania pisze:Nie lubi Tomek "cudzych przemyśleń" to po co mu je dawać?
to zawsze jest przeciez mozliwosc wyłączenia komentaży w dziale, prawda?
Tomek pisze:Jakie cięcie podstawki pod kątem? Gdzie Ty widujesz podstawki cięte pod kątem, romby?
nie wiem, czy chcesz udowodnić na siłe, ze rafał nie ma racji, czy naprawde nie wiesz, o czym pisze, i prawde mówiac nie wiem co gorsze.
A tak nawiasem mówiąc, to nie każda podstawka musi być równoległobokiem, walcem, albo inną regularną bryłą..
Tomek pisze:Ty nie kojarzysz mi się z kimś kto ma duże doświadczenie w podstawkach.
a ty mi sie nie kojarzysz z kimś kto ma w nich wielki polot. ale czy to od razu znaczy, że mamy to sobie wytykać?

Re: Seehund czyli foka - Bronco 1:35

: śr 27 mar 2013, 03:25
autor: tankmania
KFS-miniatures pisze:ale czy to od razu znaczy, że mamy to sobie wytykać?
W takich sprawach jak wytykanie sobie czegoś warto zachować chronologię, więc proponuję zacząć od tego:
marder pisze: Jesteś bardzo przewrażliwiony ;)
KFS-miniatures pisze:to zawsze jest przeciez mozliwosc wyłączenia komentaży w dziale, prawda?
Pewnie, może też pokasować posty. Jego koń, jego wóz.
Ale skoro ktoś widać po pierwszym wpisie, że ktoś się denerwuje to po co ciągnąć temat? Tym bardziej żeby cokolwiek udowodnić musiałby zrobić dwie dioramki.
Bo np. moim zdaniem ustawienie jej pod kątem nie sprawdzi się przez niszę wejściową ze schodami która na tyle skupia uwagę i jest duża, że powinna być z przodu. Ustawienie jej pod katem spowoduje zacień części i nie będzie to dobrze wyglądało.

Re: Seehund czyli foka - Bronco 1:35

: śr 27 mar 2013, 03:37
autor: KFS-miniatures
tankmania pisze:Ale skoro ktoś widać po pierwszym wpisie, że ktoś się denerwuje to po co ciągnąć temat?
wiesz, padło pytanie 'jak sobie to wyobrażasz'. rafał jest prostolinijny chłopak, wiec w dobrej wierze zaczął tłumaczyć. proste. w zamian dostał odpowiedz co najmniej prowokującą do riposty
tankmania pisze:o np. moim zdaniem ustawienie jej pod kątem nie sprawdzi się przez niszę wejściową ze schodami która na tyle skupia uwagę i jest duża, że powinna być z przodu.
dlatego ja na przykłąd zdecydowanie odradzałem zakup tej podstawki. bo ona swoją konstrukcją w zasadzie wymusza kompozycję nie szczególnie zgrabną. jak sobie wybierzesz chujowy kolor do pomalowania pokoju, to nie mozesz miec przeciez potem pretensji do malarza, ze pokój chujowo wygląda.

Re: Seehund czyli foka - Bronco 1:35

: śr 27 mar 2013, 04:14
autor: tankmania
KFS-miniatures pisze: wiesz, padło pytanie 'jak sobie to wyobrażasz'. rafał jest prostolinijny chłopak, wiec w dobrej wierze zaczął tłumaczyć. proste. w zamian dostał odpowiedz co najmniej prowokującą do riposty
Ja nie twierdzę, że zrobił w złej wierze, tylko, że niepotrzebnie ciągnął temat. Skoro Tomek nerwowo reaguje to nie będzie miał podpowiedzi. Jego koń, jego wóz.
KFS-miniatures pisze: dlatego ja na przykłąd zdecydowanie odradzałem zakup tej podstawki. bo ona swoją konstrukcją w zasadzie wymusza kompozycję nie szczególnie zgrabną. jak sobie wybierzesz chujowy kolor do pomalowania pokoju, to nie mozesz miec przeciez potem pretensji do malarza, ze pokój chujowo wygląda.
Kupił sobie taką jaką chciał i nie zauważyłem żeby miał pretensje do kogokolwiek, nie sądzę też żeby to chujowo wyglądało.
Nie po to kiedyś jebałem tych co się wpierdalali żebym teraz zasady łamał. Dla mnie autor modelu jest jak kierowca z którym jadę. Jak widzę, że nerwowo reaguje to mu nie tłumaczę jak powinien jechać, z jaką prędkością i którędy. Ważne żeby dojechał. On w swoim samochodzie jest najważniejszy tak jak autor modelu w swoim warsztacie/galerii. A szczególnie autor który dobrze robi, a nie pierdoli więcej niż to warte, ani też nie rządzi się w cudzych warsztatach.
Z Siary też zrobili za to półboga, a każdy na swoim ma prawo do takich ekstrawagancji jakie mu są potrzebne do życia. Skoro te ekstrawagancje skutkują dobrym produktem to mi to nie przeszkadza.

Re: Seehund czyli foka - Bronco 1:35

: śr 27 mar 2013, 07:39
autor: Tomasz Mańkowski
Tomek pisze:Zrobiłem konstrukcje podtrzymującą hunda.
Obrazek
Tomek, nie masz odczucia, że ten wagon jest za krótki do tej łódki?

Re: Seehund czyli foka - Bronco 1:35

: śr 27 mar 2013, 08:39
autor: Siara
Tomasz Mańkowski pisze:
Tomek pisze:Zrobiłem konstrukcje podtrzymującą hunda.
Obrazek
Tomek, nie masz odczucia, że ten wagon jest za krótki do tej łódki?
Nie wydaje mi sie. Jezeli ten wagon nie bedzie zaraz za ciuchcia, to nie ma problemu. Przeciez o nic nie zawadzi na zakrecie, ani nikt w niego nie wjedzie od tylu. :D
BTW- duzo lepiej na wagonie bez torped.

Re: Seehund czyli foka - Bronco 1:35

: śr 27 mar 2013, 08:41
autor: Tomek
No jest krótszy to widać. Zresztą ten czteroosiowy z fotki co ją Siara wkleił wcześniej też jest krótszy od łodzi. Nie wydaje mi się jednak aby było nieprawdopodobne to, że mógł być na takim wagonie wywożony z doku. Tym bardziej że koncepcja jest taka, że wywożą alianci na tym co akurat mają pod ręką. Coraz bardziej dojrzewam jednak do tego aby wagon wykorzystać w innej scence.

Re: Seehund czyli foka - Bronco 1:35

: śr 27 mar 2013, 09:02
autor: Siara
Tomek, a taka koncepcja- dwie figurki laduja Seehunda na wagon. Seehund wisi w powietrzu pod katem do wagonu. Imitacje lin zrobione idace w gore z uchwytow. Przez figurki przeprowadzone stalowe druty- podtrzymujace Seehunda w powietrzu. Wiem, ze sporo roboty, ale jaki efekt. I mozna postawic Seehunda pod katem do wagomu, a ludziki z rekami na Seehundzie staraja sie go wyprostowac na linach.

Re: Seehund czyli foka - Bronco 1:35

: śr 27 mar 2013, 09:19
autor: Tomek
No super pomysł, przemyślę. Ja właśnie chciałem robić takiego wyciąganego z wody, jeszcze mokrego i nią ociekającego tylko nie wiedziałem do czego go podwiesić i odpuściłem. Pewnie problem by był z figurkami. Prześpię się z tym.