1/48 Tf-9J/F9F-8T Cougar KittyHawk
: czw 20 lis 2014, 13:20
Modeli kuguara w skali 1/48 na rynku było już kilka. W wersji jednomiejscowej znajdziemy go w ofercie (nie koniecznie w sprzedaży) hobbycraft, revell czy żywiczny model z CollectAire. Ta ostatnia forma zaje się jako jedyna opublikowała również wersję dwumiescową. Całiem niedawno otrzymaliśmy nowy model. Dwumiejscowego kuguara wziął na warsztat KittyHawk

Wewnątrz pudełka znajdziemy 6 wyprasek z szarefo polistyrenu, jedną z elementami przeźroczystymi, niewielką blaszkę fototrawioną spory arkusz kalkomanii oraz instrukcję. Na szczęscie tym razem zawartośc nie jest upychana kolanem, by zmnieścic się w pudełku, co zmniejszyło ryzyko uszkodzenia części jeszcze w transporcie

Instrukcja jak zwykle prowadzi w dośc czytelny sposób przez poszczególne etapy budowy. Profile barwne wydrykowane są na kredowym papierze

Spory arkusz kalkomanii zawiera oznaczenia dla czterech wersji malowania- jednego szarego, jednego biało czerwonego i dwóch w odcieniach ciemnoniebieskich
1. US Marines of H&MS-13 in Vietnam,
2. US Navy Training Squadron 10,
3. US Navy Blue Angels,
4. Argentine Navy
same kalkomanie wydrukowane na najwyższym poziomie. ładne i czyste kolory, ostre granice i naprawde filigranowe napisy eksploatacyjne. Na niewielkim doatkowym arkusiku znajdziemy też imitacje tablicy przyrządów i boczne panele do wnętrza kabiny


NIewielka blaszka fototrawiona klasy zoom zawiera podstawowe niezbedne detale waluryzujące wnętrze oraz kilka elementów konstrukcji płatowca

Ozklenie nie jest najmocniejszą stroną tej miniatury. co prawda dla zachowania prawidłowego przekroju zastosowano formę suwakową (co podobnie jak w oszkleniu do f-16 z tamiu oznacza koniecznośc zeszlifowania szwu na grzbiecie), to jest ono dalekie od ideału. miejscami jest dośc grube i niezbyt równe co owocuje efektem soczewki


Powierzchnie nie są co prawda tak wypolerowane jak w modelach hase czy tamiyi (miejscami łapie wręcz gęsią skórkę, jednak łatwa do zeslifowania), ale filigranowe detale budzą uznanie. zarówno linie podziału jak i nity są naprawde delikatne. moim zdaniem miejscami nawet zbyt delikatne.




NIektóre detale wyglądają jednak gorzej. zakonczenia rucomych elementów skrzydeł mają co prawa imitacj instalacji, ale mało precyzyjną. poziom starej italeri..

dziwnie wyglądają też koła. Z jednej strony dośc wiernie oddają wygląd oryginału, z drugiej wydają sie mało staranne

W zestawie jest jedna ramka z podwieszeniami. W sam raz i tyle ile trzeba. zbiorniki paliwa, AIM-9B Sidewinders orz zasobniki na rakiety 2.75 cala

Głowne elementy przedniej czesci kaduba znajdują się na osobnej wyprasce. Nie jest zresztą tajemnicą, że KH planuje wydać również wersję jednomiejscową kuguara.

Tyle dobrego. a co jest źle? bo przecież nie moze byc idealnie. Pomijam drobne problemy ze spasowaniem, bo sa naprawde drobne albo niezwykle łatwo sobie z nimi poradzić. Przede wszystkim problemem jest plastik. Ma fatalną tendencję do rozwarstwiania się. Jest to szczególnie kłopotliwe szczególnie przy odcinaniu elementów od wlewów. Kłopot z rozwarstwianiem potrafi si również ujawnić przy szlifowaniu. Kolejny problem, z którym prawde mówiąc spotkałem się po raz pierwszy. Tworzywo z którego odlany jest model rozpuszcza się pod wpływem debondera.
Kolejnym drobiazgiem psującym przyjemnośc z budowu jest fakt, ze w kilku miejscach wypychacze umiejscowione są tak, e nie powstydziły by się tego wczesne moele hobby bossa. dla przypomnienia, jezeli mogło byc jakies mocni eksponowane miejsce, toczone subtelnymi detalami, z którego trudno było by usunąc ślad po wypychaczu to HB umieszczał go własnie tam. na szczescie opisany wyzej kłopot tyczy się wyłącznie rejonu wnętrza kabiny

Na koniec marudzenia dodam, ze podobnie jak we wszystkich poprzednich modelach, projektanci załozyli, ze wszyscy będą chcieli model 'pootwierać'. W kuguarze na szczescie zamknięcie hamulców aerodynamicznych nie jest presadnie kłopotliwe, to drobny problem pojawia się przy skrzydłach. Tak prosto z pudła są one przygotowane do zamontowania w pozycji złozonej. Ustawienie ich do lotu co prawda nie wiąze się kłopotliwym dopasowywaniem elementów, ale samo połączenia poszczególnych fragmentów płata wymaga dodatkowego wzmocnienia. Skrzydła przyklejane na styk mogły by po prostu ulec uszodzeniu

Wewnątrz pudełka znajdziemy 6 wyprasek z szarefo polistyrenu, jedną z elementami przeźroczystymi, niewielką blaszkę fototrawioną spory arkusz kalkomanii oraz instrukcję. Na szczęscie tym razem zawartośc nie jest upychana kolanem, by zmnieścic się w pudełku, co zmniejszyło ryzyko uszkodzenia części jeszcze w transporcie

Instrukcja jak zwykle prowadzi w dośc czytelny sposób przez poszczególne etapy budowy. Profile barwne wydrykowane są na kredowym papierze

Spory arkusz kalkomanii zawiera oznaczenia dla czterech wersji malowania- jednego szarego, jednego biało czerwonego i dwóch w odcieniach ciemnoniebieskich
1. US Marines of H&MS-13 in Vietnam,
2. US Navy Training Squadron 10,
3. US Navy Blue Angels,
4. Argentine Navy
same kalkomanie wydrukowane na najwyższym poziomie. ładne i czyste kolory, ostre granice i naprawde filigranowe napisy eksploatacyjne. Na niewielkim doatkowym arkusiku znajdziemy też imitacje tablicy przyrządów i boczne panele do wnętrza kabiny


NIewielka blaszka fototrawiona klasy zoom zawiera podstawowe niezbedne detale waluryzujące wnętrze oraz kilka elementów konstrukcji płatowca

Ozklenie nie jest najmocniejszą stroną tej miniatury. co prawda dla zachowania prawidłowego przekroju zastosowano formę suwakową (co podobnie jak w oszkleniu do f-16 z tamiu oznacza koniecznośc zeszlifowania szwu na grzbiecie), to jest ono dalekie od ideału. miejscami jest dośc grube i niezbyt równe co owocuje efektem soczewki


Powierzchnie nie są co prawda tak wypolerowane jak w modelach hase czy tamiyi (miejscami łapie wręcz gęsią skórkę, jednak łatwa do zeslifowania), ale filigranowe detale budzą uznanie. zarówno linie podziału jak i nity są naprawde delikatne. moim zdaniem miejscami nawet zbyt delikatne.




NIektóre detale wyglądają jednak gorzej. zakonczenia rucomych elementów skrzydeł mają co prawa imitacj instalacji, ale mało precyzyjną. poziom starej italeri..

dziwnie wyglądają też koła. Z jednej strony dośc wiernie oddają wygląd oryginału, z drugiej wydają sie mało staranne

W zestawie jest jedna ramka z podwieszeniami. W sam raz i tyle ile trzeba. zbiorniki paliwa, AIM-9B Sidewinders orz zasobniki na rakiety 2.75 cala

Głowne elementy przedniej czesci kaduba znajdują się na osobnej wyprasce. Nie jest zresztą tajemnicą, że KH planuje wydać również wersję jednomiejscową kuguara.

Tyle dobrego. a co jest źle? bo przecież nie moze byc idealnie. Pomijam drobne problemy ze spasowaniem, bo sa naprawde drobne albo niezwykle łatwo sobie z nimi poradzić. Przede wszystkim problemem jest plastik. Ma fatalną tendencję do rozwarstwiania się. Jest to szczególnie kłopotliwe szczególnie przy odcinaniu elementów od wlewów. Kłopot z rozwarstwianiem potrafi si również ujawnić przy szlifowaniu. Kolejny problem, z którym prawde mówiąc spotkałem się po raz pierwszy. Tworzywo z którego odlany jest model rozpuszcza się pod wpływem debondera.
Kolejnym drobiazgiem psującym przyjemnośc z budowu jest fakt, ze w kilku miejscach wypychacze umiejscowione są tak, e nie powstydziły by się tego wczesne moele hobby bossa. dla przypomnienia, jezeli mogło byc jakies mocni eksponowane miejsce, toczone subtelnymi detalami, z którego trudno było by usunąc ślad po wypychaczu to HB umieszczał go własnie tam. na szczescie opisany wyzej kłopot tyczy się wyłącznie rejonu wnętrza kabiny

Na koniec marudzenia dodam, ze podobnie jak we wszystkich poprzednich modelach, projektanci załozyli, ze wszyscy będą chcieli model 'pootwierać'. W kuguarze na szczescie zamknięcie hamulców aerodynamicznych nie jest presadnie kłopotliwe, to drobny problem pojawia się przy skrzydłach. Tak prosto z pudła są one przygotowane do zamontowania w pozycji złozonej. Ustawienie ich do lotu co prawda nie wiąze się kłopotliwym dopasowywaniem elementów, ale samo połączenia poszczególnych fragmentów płata wymaga dodatkowego wzmocnienia. Skrzydła przyklejane na styk mogły by po prostu ulec uszodzeniu