SBS - Fałdy na plandece
: wt 17 maja 2016, 23:09
Użyty materiał Green Stuff + Magic Sculpt (50%-50%).
Nie uda nam się zrobić w miarę fajnej plandeki za jednym podejściem. Najpierw trzeba nałożyć na wcześniej wykonany stelaż (technika dowolna - w SBS wykorzystany papier) pierwszą warstwę masy. Ją też nakładamy partiami. Aby masa ładnie się przykleiła lekko stelaż (jeśli jest z plastiku lub metalu) zwilżamy wodą. Prawdę powiedziawszy najlepiej do tego nadaje się... ślina. Nie wiedzieć czemu masa ładnie się do niej lepi
Jeśli decydujemy się na wodę musimy odczekać aż przeschnie.
Najpierw góra wraz z bokami:

Formujemy ugięcia i przycinamy ostrym nożykiem (musi być mokry by masa nie ciągnęła się za ostrzem):

Gdy masa stężeje (12h) nakładamy tył oraz przód i ładnie docinamy:

Gdy całość zwiąże, szlifujemy miejsca łączenia tak by nie było "schodka" - każdy błąd lub nierówność wyjdzie nam przy dalszych pracach.
Kolejno:
1. Druga warstwa (właściwa) grubsza (1-2mm) od poprzedniej, nałożona na mokro (woda/ślina). Zwracam uwagę na powietrze które koniecznie trzeba usunąć z pomiędzy mas, inaczej będą robiły się paskudne "bąble" których nie usuniemy. Na tym etapie najlepiej jest naciąć nożem i wypuścić uwięzione powietrze - można to łatwo wygładzić i śladu nie będzie.
2 3. "Trasujemy" wstępnie fałdy, mokrym(!) narzędziem. uważając by nie przebić masy na wylot.
4. Pędzelkiem, wygładzamy na mokro fałdy tak by wyglądały w miarę naturalnie. Przy tej czynności spływa dużo rozcieńczonej masy. Robi się takie "mleko", którego nie usuwamy z części wygładzanej, ale koniecznie czyścimy z niego model - jak wyschnie to bardzo trudno jest je zmyć. "Mleczko" to wyparuje po dość długim czasie zostawiając gładką powierzchnię.
5. Na samym końcu, przycinamy i trasujemy jakieś przeszycia itp.
I tak traktujemy każdy z boków plandeki.

Gotowe:

Przy tych pracach jest dużo odpadów!Polecam więc mieć przygotowany plan co zrobić z odpadkami, ja przerabiam je na plandeki, worki etc. .
Nie uda nam się zrobić w miarę fajnej plandeki za jednym podejściem. Najpierw trzeba nałożyć na wcześniej wykonany stelaż (technika dowolna - w SBS wykorzystany papier) pierwszą warstwę masy. Ją też nakładamy partiami. Aby masa ładnie się przykleiła lekko stelaż (jeśli jest z plastiku lub metalu) zwilżamy wodą. Prawdę powiedziawszy najlepiej do tego nadaje się... ślina. Nie wiedzieć czemu masa ładnie się do niej lepi
Najpierw góra wraz z bokami:

Formujemy ugięcia i przycinamy ostrym nożykiem (musi być mokry by masa nie ciągnęła się za ostrzem):

Gdy masa stężeje (12h) nakładamy tył oraz przód i ładnie docinamy:

Gdy całość zwiąże, szlifujemy miejsca łączenia tak by nie było "schodka" - każdy błąd lub nierówność wyjdzie nam przy dalszych pracach.
Kolejno:
1. Druga warstwa (właściwa) grubsza (1-2mm) od poprzedniej, nałożona na mokro (woda/ślina). Zwracam uwagę na powietrze które koniecznie trzeba usunąć z pomiędzy mas, inaczej będą robiły się paskudne "bąble" których nie usuniemy. Na tym etapie najlepiej jest naciąć nożem i wypuścić uwięzione powietrze - można to łatwo wygładzić i śladu nie będzie.
2 3. "Trasujemy" wstępnie fałdy, mokrym(!) narzędziem. uważając by nie przebić masy na wylot.
4. Pędzelkiem, wygładzamy na mokro fałdy tak by wyglądały w miarę naturalnie. Przy tej czynności spływa dużo rozcieńczonej masy. Robi się takie "mleko", którego nie usuwamy z części wygładzanej, ale koniecznie czyścimy z niego model - jak wyschnie to bardzo trudno jest je zmyć. "Mleczko" to wyparuje po dość długim czasie zostawiając gładką powierzchnię.
5. Na samym końcu, przycinamy i trasujemy jakieś przeszycia itp.
I tak traktujemy każdy z boków plandeki.

Gotowe:

Przy tych pracach jest dużo odpadów!Polecam więc mieć przygotowany plan co zrobić z odpadkami, ja przerabiam je na plandeki, worki etc. .