Strona 1 z 4

Kaśka samurajka, czyli Japońska wojowniczka z bąbą

: czw 08 wrz 2016, 16:47
autor: Arcturus
Dotarła, ale na razie nie ruszam, bo i czasu brak, i warsztat pełen.
Obrazek
Trochę żal, że nie ma opcji złożonych skrzydeł. Jakby ktoś miał na zbyciu części do zrobienia takowych (http://www.mojehobby.pl/products/NAKAJI ... -WING.html), to chętnie przygarnę. Długą bąbę, zwaną w kręgach fachowców korpedą czy tak jakoś, też bym wziął.

Re: Kaśka samurajka, czyli Japońska wojowniczka z bąbą

: czw 08 wrz 2016, 18:35
autor: Rhayader
Jak dla mnie - Bąba! :piwo:

Re: Kaśka samurajka, czyli Japońska wojowniczka z bąbą

: czw 08 wrz 2016, 18:51
autor: Arcturus
Rhayader pisze:Jak dla mnie - Bąba! :piwo:
To może dorobisz do kompletu lotniskowiec w 1:48? :piwo:

Re: Kaśka samurajka, czyli Japońska wojowniczka z bąbą

: czw 08 wrz 2016, 21:28
autor: timi
Nie idź moją drogą zrób porządnie
http://timimodelfactory.blogspot.com/20 ... a-148.html

Re: Kaśka samurajka, czyli Japońska wojowniczka z bąbą

: sob 17 wrz 2016, 12:57
autor: Arcturus
Jak wiadomo, zdrada czyha za każdym rogiem, i nie inaczej jest w tym wypadku. Oto wizje Nakajima Cockpit color wg. Eduarda (panele) oraz Mr.Hobby (C127) (czarna strzałka). Co mam tedy czynić???
Obrazek

Re: Kaśka samurajka, czyli Japońska wojowniczka z bąbą

: sob 17 wrz 2016, 13:41
autor: KFS-miniatures
kolorowe blaszki zabezpiecz lakierem błyszczacym. nastepnie pomaskuj maskolem drobiazgi i psiknij mgiełke farby. a potem jak bedziesz malował plastik, to tez zacznij od ziuelonego podkładu, koloru zblizonego do tego na blachach. opcja druga, równiez po zabezpieczeniu lakierem - zapuszczasz mocno rozcienczoną farbą jak łoszem tablice, tak, zeby nie zalac zegarów. innymi słowy, nakładasz filtry.
uberwłasciwego koloru nie uzyskasz, ale to bedzie mniej raziło, niz zasadnicze róznice w kolorach miedzy powierzchniami malowanymi a blachami

Re: Kaśka samurajka, czyli Japońska wojowniczka z bąbą

: sob 17 wrz 2016, 15:41
autor: Arcturus
KFS-miniatures pisze:kolorowe blaszki zabezpiecz lakierem błyszczacym. nastepnie pomaskuj maskolem drobiazgi i psiknij mgiełke farby. a potem jak bedziesz malował plastik, to tez zacznij od ziuelonego podkładu, koloru zblizonego do tego na blachach. opcja druga, równiez po zabezpieczeniu lakierem - zapuszczasz mocno rozcienczoną farbą jak łoszem tablice, tak, zeby nie zalac zegarów. innymi słowy, nakładasz filtry.
uberwłasciwego koloru nie uzyskasz, ale to bedzie mniej raziło, niz zasadnicze róznice w kolorach miedzy powierzchniami malowanymi a blachami
Fajna koncepcja, parę razy przerabiałem edkowe blaszki pędzlem, ale cienko to wychodziło, a nie wpadłem na pomysł z maskolem. Swoją drogą ciekawi mnie, który kolor jest bardziej prawdopodobny - dobrać taką soczystą zieleń jak na blachach byłoby jeszcze łatwiej, niż je przemalowywać...

Re: Kaśka samurajka, czyli Japońska wojowniczka z bąbą

: ndz 18 wrz 2016, 11:11
autor: potez
Olej te dywagacje i dobierz kolor do blaszek edka. Najwyżej będziesz mial zly kolor wnętrza...

Re: Kaśka samurajka, czyli Japońska wojowniczka z bąbą

: ndz 18 wrz 2016, 19:42
autor: Arcturus
potez pisze:Olej te dywagacje i dobierz kolor do blaszek edka. Najwyżej będziesz mial zly kolor wnętrza...
Lubię to!

Re: Kaśka samurajka, czyli Japońska wojowniczka z bąbą

: ndz 18 wrz 2016, 20:15
autor: wrobelsparrow
"Zły kolor wnętrza" - przez przymykanie oczu na takie karygodne błędy merytoryczne, prawdziwe modelarstwo umiera. Co dalej - podwozie wklejone pod złym kątem? Nieodpowiednia liczba nitów? Nierealistyczne zabrudzenia? A goście zagraniczni patrzą i się uśmiechają...