Type 10 Tamiya 1/48
: czw 08 wrz 2016, 20:47
Tamiyo ty jesteś jak zdrowie, ile Cię trzeba cenić ... czy jakoś tam pisał jakiś tam poeta i nie wątpliwie miał racje, a wielu tylko potwierdzi.
Dostałem od leveego jeden z najnowszych wypustów tegoż producenta w lotniczej skali jakże pasującej do współczesnej pancerki, raz jeszcze dzięki
.
Czołg jaki jest każdy widzi, japoński typowy 10:

A w środku znajdziemy 5 wyprasek z zielonego plastiku o jakości typowej do tamiyuni oraz 3 obciążniki coby ze stołu nie spadł jak zawieje.

Na pierwszej podwójnej ramce znajdziemy elementy podwozia i parę innych szpargałów.


Czepialskim mogą przeszkadzać ślady po wypychaczach na gąskach, jednak kwardans dwa szlifowania i nie będzie po nich śladu.

Na kolejnej ramce znajdziemy trochę detali:
Tutaj warto wypomnieć, że jak to u tamiyi zabrakło elementów fototrawionych na siatkę kosza, jednak nawet dla przeciętnego modelworkowicza nie powinien być to problem uzupełnić to o dociętą własnoręcznie z jakiejś siatki choćby aberowej, a w dodatku od razu lecą punkty za dodatki własne. Za kilka tygodni pewnie ukażą się też jakieś dedykowane zestawy PE, w końcu konkurencja nie śpi.




Na ramce B znajdziemy elementy wieży, kadłuba i figuranta.

Na uwagę zasługuję bardzo ładna powłoka AP, może świecić przykładem dla cińcików jak widać się da:

Lufa została bardzo odlana jako jeden element.




Na ostatniej wyprasce odlano resztę kadłuba i fartuchy, na których bardzo ładnie odwzorowano elementy gumowe

I tutaj znowu trochę brakuje choćby małej blaszki na grille.




No i na koniec trochę makulatury:

Dostajemy możliwość zrobienia pojazdu w dwóch japońskich oznaczeniach

Podsumowując kolejny udany wypust tamiyi, wart zainteresowania. Purystom przeszkadzać może brak blaszki z siatkami na kosz i grille oraz ewentualnych części przeźroczystych jak to przyzwyczaili nas chińscy producenci, jeżeli ktoś nie czuję się na siłach żeby to uzupełnić, już nie długo powinny ukazać się jakieś waloryzacje. Type 10 nadrabia te uchybienia jakością detali i zapewne wspaniałym spasowaniem. Co do zgodności z oryginałem się nie wypowiem, do planów zaglądać nie będę, więc może zdarzyć się jakaś rynienka nie taka, ale frajdolarzą nie powinno to przeszkadzać.
Jak dla mnie zasługuję na porządne 9,5/10
I myślę, że Gucio też dałby 9,5/10
Dostałem od leveego jeden z najnowszych wypustów tegoż producenta w lotniczej skali jakże pasującej do współczesnej pancerki, raz jeszcze dzięki
Czołg jaki jest każdy widzi, japoński typowy 10:

A w środku znajdziemy 5 wyprasek z zielonego plastiku o jakości typowej do tamiyuni oraz 3 obciążniki coby ze stołu nie spadł jak zawieje.

Na pierwszej podwójnej ramce znajdziemy elementy podwozia i parę innych szpargałów.


Czepialskim mogą przeszkadzać ślady po wypychaczach na gąskach, jednak kwardans dwa szlifowania i nie będzie po nich śladu.

Na kolejnej ramce znajdziemy trochę detali:
Tutaj warto wypomnieć, że jak to u tamiyi zabrakło elementów fototrawionych na siatkę kosza, jednak nawet dla przeciętnego modelworkowicza nie powinien być to problem uzupełnić to o dociętą własnoręcznie z jakiejś siatki choćby aberowej, a w dodatku od razu lecą punkty za dodatki własne. Za kilka tygodni pewnie ukażą się też jakieś dedykowane zestawy PE, w końcu konkurencja nie śpi.




Na ramce B znajdziemy elementy wieży, kadłuba i figuranta.

Na uwagę zasługuję bardzo ładna powłoka AP, może świecić przykładem dla cińcików jak widać się da:

Lufa została bardzo odlana jako jeden element.




Na ostatniej wyprasce odlano resztę kadłuba i fartuchy, na których bardzo ładnie odwzorowano elementy gumowe

I tutaj znowu trochę brakuje choćby małej blaszki na grille.




No i na koniec trochę makulatury:

Dostajemy możliwość zrobienia pojazdu w dwóch japońskich oznaczeniach

Podsumowując kolejny udany wypust tamiyi, wart zainteresowania. Purystom przeszkadzać może brak blaszki z siatkami na kosz i grille oraz ewentualnych części przeźroczystych jak to przyzwyczaili nas chińscy producenci, jeżeli ktoś nie czuję się na siłach żeby to uzupełnić, już nie długo powinny ukazać się jakieś waloryzacje. Type 10 nadrabia te uchybienia jakością detali i zapewne wspaniałym spasowaniem. Co do zgodności z oryginałem się nie wypowiem, do planów zaglądać nie będę, więc może zdarzyć się jakaś rynienka nie taka, ale frajdolarzą nie powinno to przeszkadzać.
Jak dla mnie zasługuję na porządne 9,5/10
I myślę, że Gucio też dałby 9,5/10
