Punch and die set RP-toolz
: pt 16 wrz 2016, 11:21
puknij i zdychaj. czy jakoś tak. W zasadzie to żadna nowość i żadna sensacja, ale skoro miałem już okazję pomacać, to co mi szkodzi podzielić sie spostrzeżeniami..

zgrabne pudełeczko, a w środku jeszcze jedno, słodziutkie małe puzderko z wybijakami, rzeczona maszynka i dość komiczny młotek.

Sama podkładka do wybijania prezentuje się całkiem estetycznie. Jest też zupełnie solidnie wykonana. Wybijaki wchodzą w otwory ciasno, ale bez problemu. A młotek? no cóż, wbrew pozorom nie jest zły. na tyle ciężki, zeby bez problemu nim operować, a jednocześnie nie przypierdoli sie nim tak, żeby uszkodzić wybijak (dla chcącego nic trudnego, jasna sprawa, ale zaproponowane rozwiązanie jest dość idiotoodporne)

Same wybijaki mają dośc solidną i niegłupią konstrukcję. Nawet taki potez by sobie nie poobijał swoich grubych paluchów. Są solidne, choć wizualnie to otarły się o tandetę

Na pierwszy strzał wziąłem płytkę 1mm i przeleciałem po kolei wszystkimi wybijakami. poszło bez najmniejszych problemów. poszczególne kółeczka (a w przypadku mniejszych średnic w zasadzie pęciki wypadały bez problemów

Same kółeczka są gotowe do użycia. choć nie są idealne, bo pod lupą widać, że z jednej strony ich krawędzie są minimalnie wygięte. przegi wykrojnika zanim pezecięły plastik to delikatnie go zgięły

Nawiasem mówiąc, dobrze jest się zaopatrzyć w naprawdę bardzo praktyczną kuwetkę z czarnego pleksiglasu. sprytna, ale dostępna jako osobny produkt:>

W ofercie RP-tools są też wybijaki sześciokątne. Tu mamy już nieco mniejszą liczbę dostępnych średnic

aby zapobiec uszkodzeniom wybijaki o mniejszych wymiarach mają dodatkowy pręcik pomagający w prawidłowym spozcjonowaniu w wykrojniku. tak nawiasem mówiac, to pręcik ten mógł by mieć odrobinę mniejszą średnicę, wtedy wybijana nim kropeczka mogła by służyć do przyklejenia na wycięty sześciokąt i zbudowania w ten sposób śruby

Naklejeczki z opisem średnicy mają czerwony kolor, co odróznia je od czarnych naklejek w wybijakach okrągłych. niegłupie

I znowu test na milimetrowej płytce. wynik taki sam jak przy okrągłych - wycięte elementy mają głądkie krawędzie, ale z jednej strony brzegi są minimalnie wygięte. wydaje mi się jednak, że już samo przyklejenie tego do powierzchni problem rozwiązuje

Do mniejszego, sześciokątnego wybijaka także dostępna jest specjalna dopasowana kuwetka. Choc oczywiście można oszukać sysyem i do obydwu kompletów wybijaków zaopatrzyć się jedynie w tę dłuższą. łan sajz fits both

Tak już bardziej praktycznie, to potrzebowałem paru kółeczek 2mm żeby na brzuchu flogera poprzyklejać (edek dał blaszkę, ale chyba sie zgodzimy, ze łatwiej przykleić plastikowe cętki niż obrabiac tej samej wielkości blaszki i pierdolić sie z lepieniem tego). Tu kółeczka wybijałem w płytce 0.25mm. całkiem idealnie wyszły



wszystko elegancko zbiera się w kuwetce, z której można brać ile sie chce i aplikować na model

Ocena po wstępnej inspekcji:
KFS: 9.5/10
Gucio: 9.5/10

zgrabne pudełeczko, a w środku jeszcze jedno, słodziutkie małe puzderko z wybijakami, rzeczona maszynka i dość komiczny młotek.

Sama podkładka do wybijania prezentuje się całkiem estetycznie. Jest też zupełnie solidnie wykonana. Wybijaki wchodzą w otwory ciasno, ale bez problemu. A młotek? no cóż, wbrew pozorom nie jest zły. na tyle ciężki, zeby bez problemu nim operować, a jednocześnie nie przypierdoli sie nim tak, żeby uszkodzić wybijak (dla chcącego nic trudnego, jasna sprawa, ale zaproponowane rozwiązanie jest dość idiotoodporne)

Same wybijaki mają dośc solidną i niegłupią konstrukcję. Nawet taki potez by sobie nie poobijał swoich grubych paluchów. Są solidne, choć wizualnie to otarły się o tandetę

Na pierwszy strzał wziąłem płytkę 1mm i przeleciałem po kolei wszystkimi wybijakami. poszło bez najmniejszych problemów. poszczególne kółeczka (a w przypadku mniejszych średnic w zasadzie pęciki wypadały bez problemów

Same kółeczka są gotowe do użycia. choć nie są idealne, bo pod lupą widać, że z jednej strony ich krawędzie są minimalnie wygięte. przegi wykrojnika zanim pezecięły plastik to delikatnie go zgięły

Nawiasem mówiąc, dobrze jest się zaopatrzyć w naprawdę bardzo praktyczną kuwetkę z czarnego pleksiglasu. sprytna, ale dostępna jako osobny produkt:>

W ofercie RP-tools są też wybijaki sześciokątne. Tu mamy już nieco mniejszą liczbę dostępnych średnic

aby zapobiec uszkodzeniom wybijaki o mniejszych wymiarach mają dodatkowy pręcik pomagający w prawidłowym spozcjonowaniu w wykrojniku. tak nawiasem mówiac, to pręcik ten mógł by mieć odrobinę mniejszą średnicę, wtedy wybijana nim kropeczka mogła by służyć do przyklejenia na wycięty sześciokąt i zbudowania w ten sposób śruby

Naklejeczki z opisem średnicy mają czerwony kolor, co odróznia je od czarnych naklejek w wybijakach okrągłych. niegłupie

I znowu test na milimetrowej płytce. wynik taki sam jak przy okrągłych - wycięte elementy mają głądkie krawędzie, ale z jednej strony brzegi są minimalnie wygięte. wydaje mi się jednak, że już samo przyklejenie tego do powierzchni problem rozwiązuje

Do mniejszego, sześciokątnego wybijaka także dostępna jest specjalna dopasowana kuwetka. Choc oczywiście można oszukać sysyem i do obydwu kompletów wybijaków zaopatrzyć się jedynie w tę dłuższą. łan sajz fits both

Tak już bardziej praktycznie, to potrzebowałem paru kółeczek 2mm żeby na brzuchu flogera poprzyklejać (edek dał blaszkę, ale chyba sie zgodzimy, ze łatwiej przykleić plastikowe cętki niż obrabiac tej samej wielkości blaszki i pierdolić sie z lepieniem tego). Tu kółeczka wybijałem w płytce 0.25mm. całkiem idealnie wyszły



wszystko elegancko zbiera się w kuwetce, z której można brać ile sie chce i aplikować na model

Ocena po wstępnej inspekcji:
KFS: 9.5/10
Gucio: 9.5/10