Strona 1 z 17
[W] Churchill Mk. IV AVRE / AFV Club 1/35
: pt 23 kwie 2021, 15:26
autor: Konrad
Teraz na poważnie. Jednak będzie Churchill. Dodałem anteny RB. Dodam jeszcze metalowe gąsienice oraz liny.

Re: [W] Churchill Mk. IV AVRE / AFV Club 1/35
: pt 23 kwie 2021, 17:53
autor: Spotter
Czyli jednak nie sprzedajesz?
Re: [W] Churchill Mk. IV AVRE / AFV Club 1/35
: pt 23 kwie 2021, 18:21
autor: Konrad
Nie. Z uwagi na to, że jest sklejony, postanowiłem się nad nim pochylić i trochę potrenować malowanie. Chciałbym na nim poćwiczyć preshading i ogólnie cieniowanie z modulacją.
Myśle jeszcze nad tym zestawem.
https://panzerart.pl/product/r35-580-st ... -afv-kits/
Re: [W] Churchill Mk. IV AVRE / AFV Club 1/35
: pn 26 kwie 2021, 15:35
autor: Konrad
Surfacer 1500, jutro naniosę preshading.

Re: [W] Churchill Mk. IV AVRE / AFV Club 1/35
: pn 26 kwie 2021, 15:50
autor: Szydercza Gała
O co cho z tym drewnianym cosiem?
Re: [W] Churchill Mk. IV AVRE / AFV Club 1/35
: pn 26 kwie 2021, 15:59
autor: Konrad
Na tym cosiu były powiązane bele i deski do brodzenia. Chyba, tak mi się zdaje. Niech ktoś mnie poprawi jak by co.
Re: [W] Churchill Mk. IV AVRE / AFV Club 1/35
: pn 26 kwie 2021, 17:32
autor: Rafał B
Szydercza Gała pisze: ↑pn 26 kwie 2021, 15:50O co cho z tym drewnianym cosiem?
To była wersja, która se jeździła z własnym chrustem na tłusty czwartek
...a tak po prawdzie, to tak jak Konrad pisze, wersja inżynieryjna z towarem do pokonywania przeszkód, czyli Churchill Avre (Armoured Vehicle Royal Engineers).
Fotki z netu ino poglądowo
Re: [W] Churchill Mk. IV AVRE / AFV Club 1/35
: pn 26 kwie 2021, 17:39
autor: Szydercza Gała
A jak on miał przez ten chrust napierdalac z tej strasznej armaty w sensie moździerza?
Re: [W] Churchill Mk. IV AVRE / AFV Club 1/35
: pn 26 kwie 2021, 20:01
autor: Konrad
Z boków napierdalał albo z tylu, no i jak chrust zrzucił.
Re: [W] Churchill Mk. IV AVRE / AFV Club 1/35
: pn 26 kwie 2021, 21:07
autor: FraSem
Tak jak pisze Konrad. Avre nie musiał mieć możliwości swobodnego strzelania w każdym kierunku, bo raczej nie brał udziału w regularnych bitwach. Wzywali go tylko jak trzeba było przejechać przez jakiś strumyk, dół, albo rozwalić schron, czy też mur.
Jedziesz dalej z modelem, bo to bardzo ciekawy pojazd. No i wyjdzie ci to nawet na zdrowie jak będziesz musiał pójść na spacer pozbierać trochę chrustu
