Strona 1 z 15

Polskie Drogi

: pn 24 wrz 2012, 09:34
autor: mac eyka
Może ja się, głównie przez swoją pracę znieczuliłem na chamstwo i głupie odzywki, bo poruszany tu problem wydaje mi sie małostkowy i trochę nie wart dyskusji.
Ja na tego typu zachowania reaguje mniej więcej tak.
W sobotę na Wilanowskiej przepycham się między furakami.
Ustawiłem się jako pierwszy i czekam na zielone.
W starawej już Nubirze odsuwa się okienko od kierowcy i koleszka w podobnym do mnie wieku krzyczy.
"Czy to tak ładnie przepychać się między samochodami"
Na gościa popatrzyłem i grzecznie wale.
"Stary zaimponowałeś mi, masz elektryczne szyby. Szacun"
No i gościu coś tam pobrzdąkał ale się generalnie zamkną.
A mogłem przeca tak
"Huju nie słysze cie bo ci rdza samochód wpierdala i zagłusza"
Ale wtedy istnieje ryzyko lekkiego mordobicia.
No da się. Da sie.
Choć mordobicie też ze dwa razy już wchodziło w gre, ale zakończyło się na gonitwie. Frajerzy myśleli, że dogonią skuter.
Oczywiście jak dany pajac jest niereformowalny i po lekkiej grze wstępnej dalej się pulta to nieoczekiwanie dowiaduje się o swoim pochodzeniu po kądzieli. O tym, że generalnie wszystkie obszczymurki z Centralnego (trzeba zmienić teks bo dworzec ten odnowili i chyba rzeczonych śmierdzuchów już tam niema) moga go w dupala zapinać
No i oczywiście o tym, że jego członek jest mikrych rozmiarów (dotyczy męszczyzn, bo bab to tak głupio od hujów wyzywać)
tankmania pisze:Tutaj chodzi o mały zwykły blok mieszkalny w którym jeden z mieszkańców chodzi i dzwoni po kolei do drzwi i pyta czy masz suchy chleb dla konia. Dzwoni między 7:00 a 22:00, nie klnie, nie chałasuje, pyta grzecznie. Wszystko zgodnie z prawem. Nawet na Policję nie możesz zgłosić. Tyle, że robi to czy chcesz, czy nie chcesz i w takiej częstotliwości jaka mu pasuje.
A pytanie jest proste. Czy mieszkańcy bloku chcą mieć mozliwość głosowania żeby go z bloku wyjebać, czy chcą być skazani na jego towarzystwo i jego dzwonienie do drzwi.
Zawsze można gościa grzecznie do mieszkania zaprosić pod pretekstem tego że chleb się ma. Zamknąć drzwi. Z liscia dać w mazak i wykopać.
I niech szuka sprawiedliwości dziejowej bez świadków.

Re: Persona non grata - ankieta.

: pn 24 wrz 2012, 10:26
autor: tankmania
mac eyka pisze: W sobotę na Wilanowskiej przepycham się między furakami.
Ustawiłem się jako pierwszy i czekam na zielone.
W starawej już Nubirze odsuwa się okienko od kierowcy i koleszka w podobnym do mnie wieku krzyczy.
"Czy to tak ładnie przepychać się między samochodami"
A z puntu widzenia "samochodu" wygląda to tak:
Jedziesz samochodem, przed tobą skuter/rower pyrcy środkiem pasa. Z lewj tramwaj, z prawej chodnik, za tobą sznur samochodów. Ledwo się przecisnąłeś i kilka innych samochodów żeby wyprzedzić, dojeżdżasz do świateł, a skuter sobie myk, myk i jest przed tobą. Zielone i sytuacja od nowa, skuter pierwszy, a za nim sznur samochodów i znowu kilka się przecisneło, a tu światła. Skuter oczywiście myk, myk i jest pierwszy. I tak kurwa z dwadzieścia razy zanim dojedziesz do celu.
Skuter/rower pierwszy!
Jeszcze skuter to mały pikuś, jedzie środkiem pasa, ale równo. Rower natomiast musi zapierdzielać 35km/h (też środkiem pasa) więc rowerzysta tak balansuje ciałem na boki, że trzeci pas potrzebny żeby go nie uszkodzić przy wyprzedzaniu.

Jadę przez miasto i wiem na których światłach muszę przycisnąć żeby na następne zielone się załapać, ale nie mogę bo skuter to inwalida intelektualny i w jego rozumieniu skoro się zmieści to jasno znaczy, że kolejka go nie obowiązuje. Więc jest zawsze przede mną i sobie pyrcy środkiem pasa.

Re: Persona non grata - ankieta.

: pn 24 wrz 2012, 10:41
autor: mac eyka
Zaraz zaraz.
Przedstawmy tą sytuację z boku.
Wąska ulica, środkiem puszczony tramwaj.
Logiczna więc prędkość poruszających sie pojazdów nie powinna być wysoka. 50 km/h, tyle ile wolno w większości miast.
Skuter popierdala właśnie coś koło tego.
A zanim gość w furaku który nie zważając na to, że wąsko chce zapierdalać.
Tak więc skuter jest całkiem fajowym, naturalnym wentylem bezpieczeństwa.
Jak chcesz grzać w mieście to rób to z głową. Tam gdzie masz 2 - 3 pasy. A na takich ulicach skuter ci nie będzie przeszkadzał.
Sytuacja dosłownie z piątku.
Kolega wracał Ksawerów z dostawy.
Za nim Merol strasznie go chciał wyprzedzić i to zrobił przepychając się.
Dosłownie chwilę później dojechał do Krasickiego gdzie jest skrzyżowanie równorzędne. No i oczywiście nadjechał samochód z prawej i łup.
A mógł spokojnie jechac za tym moim kumplem. On by przed skrzyżowaniem przyhamował, bo robił go setki razy, i było by wpożo.
A tak same problemy.
Problem kierowca kontra skuter leży gdzie indziej.
Mnóstwo ludzi ma nam za złe, że oni sterczą w korkach a my jedziemy.

Re: Persona non grata - ankieta.

: pn 24 wrz 2012, 10:45
autor: tankmania
mac eyka pisze: Mnóstwo ludzi ma nam za złe, że oni sterczą w korkach a my jedziemy.
To jest tylko wygodna interpretacja.

Zasady są proste. Jest kolejka, jest kolejność przybycia. Tak w kinie po bilety, w mięsnym po mięso i na ulicy przed światłami.
Takim sposobem myślenia kurdupli kolejka nie obowiązuje bo się wcisną.

Re: Persona non grata - ankieta.

: pn 24 wrz 2012, 10:49
autor: tankmania
mac eyka pisze:Zaraz zaraz.
Przedstawmy tą sytuację z boku.
Wąska ulica, środkiem puszczony tramwaj.
Logiczna więc prędkość poruszających sie pojazdów nie powinna być wysoka. 50 km/h, tyle ile wolno w większości miast.
Skuter popierdala właśnie coś koło tego.
A zanim gość w furaku który nie zważając na to, że wąsko chce zapierdalać.
Tak więc skuter jest całkiem fajowym, naturalnym wentylem bezpieczeństwa.
To jest zwykła konfabulacja.

Gdyby się nie pierdolił za skuterem to by dawno przejechał.
Nie ma zasad przyczynowo skutkowych wynikających z chaosu.

Re: Persona non grata - ankieta.

: pn 24 wrz 2012, 11:02
autor: mac eyka
tankmania pisze:Zasady są proste. Jest kolejka, jest kolejność przybycia. Tak w kinie po bilety, w mięsnym po mięso i na ulicy przed światłami.
Takim sposobem myślenia kurdupli kolejka nie obowiązuje bo się wcisną.
Z mojego doświadczenia.
Jako pierwszy dojeżdżam do świateł.
Za mną 20 samochodów.
Ruszamy.
Dlaczego skoro kolejka obowiązuje to te 20 samochodów chce się wciskać. Bo ja jeżdżę 50 km/h, zresztą zgodnie z przepisami.
Zauważ, że my na skuterach wciskamy się tylko na światłach. Ci w samochodach chcieli by nas usunąć z drogi w każdej innej sytuacji.
Myślę, że nie chciałbyś się ze mną zamienić w czasie deszczu kiedy dojeżdżasz do świateł i włącza się pomarańczowe.
I nie wiesz czy hamować czy zapierdalać na czerwonym.
Bo jak zapierdalasz to narażasz się, że cię jakiś wyścigowiec przywali z boku.
A jak hamujesz to nie wiesz czy ciebie nie przywali jakiś z tyłu któremu zdawało się, że jeszcze przeskoczy.

Motur vs balszak

: pn 24 wrz 2012, 11:16
autor: trl
tankmania pisze:Zasady są proste. Jest kolejka, jest kolejność przybycia. Tak w kinie po bilety, w mięsnym po mięso i na ulicy przed światłami.
Takim sposobem myślenia kurdupli kolejka nie obowiązuje bo się wcisną.
Droga to nie mięsny, a z taką mentalnością to jeżdżą kolesie co się kilometr przed zwężeniem ustawiają w ogonek na jednym pasie, bo jazda na suwak to zło i trzeba zrobić dłuższy korek.

Re: Persona non grata - ankieta.

: pn 24 wrz 2012, 13:20
autor: Lejgo_inc
O to tototototo dokładnie to. Przeciwnicy jazdy na suwak zazwyczaj mają do tego jeszcze dorobioną ideologię "przecież i tak stoimy" i "każdy powinien stać tyle samo".
Jeżdżę blaszakiem, czasem siadam na rower, zdarza mi się też przemierzać miasto drepcedesem i często co gorsza z przyczepką dla nieletnich. Każdemu jednostronnie zacietrzewionemu radziłbym poużywać środka transportu oponenta przez jakiś miesiąc.
Najgorsze nie jest to że skuter wykorzystuje swoją gibkość żeby dojechać pod same światła, czy rowerzysta skaczący pomiędzy ulicą, chodnikiem i czym tam jeszcze znajdzie. Gorzej jak to robią bez wyobraźni i świadomości że ich myk-myk może spowodować jakieś konsekwencje.
Najgorsze są cioty drogowe. Niezdecydowane, z procesem myślowym pierwotniaka, reakcjami żółwia na środkach usypiających, klapkami na oczach i misją edukacyjną.

Re: Persona non grata - ankieta.

: pn 24 wrz 2012, 13:23
autor: spiton
Lejgo_inc pisze:O to tototototo dokładnie to.
Lubię to

Re: Persona non grata - ankieta.

: pn 24 wrz 2012, 13:33
autor: tankmania
trl pisze:
tankmania pisze:Zasady są proste. Jest kolejka, jest kolejność przybycia. Tak w kinie po bilety, w mięsnym po mięso i na ulicy przed światłami.
Takim sposobem myślenia kurdupli kolejka nie obowiązuje bo się wcisną.
Droga to nie mięsny, a z taką mentalnością to jeżdżą kolesie co się kilometr przed zwężeniem ustawiają w ogonek na jednym pasie, bo jazda na suwak to zło i trzeba zrobić dłuższy korek.
Co innego suwak, a co innego "trzeci wirtualny" pas dla jednośladów.

Droga to nie mięsny, Polska to nie Chiny.

To nie jest niczyje widzimisię, to są zasady. Suwak to zasady, niepisane, ale akceptowane przez wszystkich. Wirtualne pasy dla jenosladów to zasady niepisane, ale akceptowane tylko przez jednosladowców. Jeździłem kiedyś na motorze i samochodem, mam więc punkt widzenia w miarę obiektywny, w odróżnieniu od wielu jednośladowców.

Fakt, że jeżdżą cioty i robią największe zamieszanie, ale to nie domena blaszaków. Jak przejedzie koło mnie motocykl na światłach i czuwa nad zmianą i da mu po garach po zmianie i pójdzieeeeee... to ja mam to w dupie, że mnie wyminął bo mi nie przeszkadza.
Ale jak mnie wyminie rower, albo skuter z ciotą to mnie wkurwia bo zwyczajnie mnie blokuje.

Analogicznie jest na chodniku. Jak mnie ktoś wyprzedzi i idzie to niech idzie. Ale jak mnie wyprzedzi i tym momencie sobie przypomina czy wyłaczył zelazko to kiego ciula mnie wyprzedza skoro zaraz przede mną staje.

To jest zwykła bezmyslność. Bo ciota to ciota, a bezmyslny debil to bezmyslny debil.