Strona 1 z 4

Spitfire Mk.V w skali 1/72.

: czw 24 sty 2013, 16:20
autor: Arkady72
Malwinie ubzdurało się zrobić model. Wybór padł... a jakże na Spitfire. Kupiliśmy do tego celu w sklepie zabawkowym najlepszy na rynku ( jak twierdził sprzedawca ) zestaw firmy Revell Spitfire Mk V w skali 1/72. Tak było napisane na pudełku. Córka wycinała elementy z ramek według instrukcji, ostrzejszymi narzędziami i superglutem operowałem ja.
Spodobała się jej wersja z eliptycznymi końcówkami skrzydeł oraz konfiguracja w locie bez podwozia. Najtrudniejszym wyborem było malowanie... Sugerowałem Day Fighter lecz uparła się na Arctic Love Scheme. Cóż, kobiety... Oznaczenia ultra low liz. Powiedziała, że zestawowe kalkomanie się nie nadają i popsują efekt. Powłoka malarska z użyciem doskonałych Authentików Inglot. Pani w drogerii powiedziała, że świetnie się spisują, maja od razu pędzelek i do tego modelu to wszyscy biorą. Oceńcie sami:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Re: Spitfire Mk.V w skali 1/72.

: czw 24 sty 2013, 16:29
autor: tankmania
Ładnie, ale za "biedny". Ja bym widział "brylanciki" w tych czerwonych plamkach.

Re: Spitfire Mk.V w skali 1/72.

: czw 24 sty 2013, 16:36
autor: grzegorz75
Poddałbym dyskusji kolor wnęk podwozia .....

I ja się pytam , gdzie jest "miseczka" bo :

Sterowanie dozowaniem paliwa opierało się w zasadzie na grze różnicy ciśnień, plus pompka przyspieszacza, a więc o ile przy równych, stabilnych obrotach wszystko trafiało tam gdzie trzeba, to przy manewrach przepustnicą pewne marnotrawstwo musiało mieć miejsce. Nadmiar musiał ściekać w dół.

Miseczka jak najbardziej chroni podłoże i obsługę przed olejem i być może paliwem. Rozlewające się płyny to jednak wbrew zasadom BHP. Wspomniałem o tym, żeby wskazać na intensywność tego wycieku ( skoro obsługa postanowiła skombinować jakiś kubełek) , który miał również miejsce w chwili gdy silnik nie pracował, a samolot stał na kołach.

Wycieki w kanale gaźnika mogą mieć również miejsce z systemu ogrzewania przepustnicy (olejem) i całego gaźnika glikolem. Było więc sporo możliwych przecieków.

No i co na to córa ? :lol:

Re: Spitfire Mk.V w skali 1/72.

: czw 24 sty 2013, 16:42
autor: Arkady72
Nie chciej wiedzieć :mrgreen: . Martwi ją jednak efekt menisku wypukłego przy farbach Inglot... Jakieś porady?
Ładnie, ale za "biedny". Ja bym widział "brylanciki" w tych czerwonych plamkach.
Świetna uwaga! Jak zawsze rzeczowa i konkretna! Co sądzisz o zastosowaniu sypkiego brokatu?

Re: Spitfire Mk.V w skali 1/72.

: czw 24 sty 2013, 16:46
autor: tankmania
Arkady72 pisze: Co sądzisz o zastosowaniu sypkiego brokatu?
Good idea :idea:

Re: Spitfire Mk.V w skali 1/72.

: czw 24 sty 2013, 16:55
autor: tankmania
Arkady72 pisze:Powiedziała, że zestawowe kalkomanie się nie nadają i popsują efekt.
Mądrze powiedziała. Do następnego modelu proszę dokupić atermarkety i nie oszczędzać na dziecku.

http://www.dobrarada.com.pl/k78,ozdoby- ... mania.html

Re: Spitfire Mk.V w skali 1/72.

: pt 25 sty 2013, 17:00
autor: Siara
Gdzie jest wszystkowiedzacy G aby wydac wyrok?

Re: Spitfire Mk.V w skali 1/72.

: pt 25 sty 2013, 17:37
autor: JBZ
Siara pisze:Gdzie jest wszystkowiedzacy G aby wydac wyrok?
Zbiera kwity.

Re: Spitfire Mk.V w skali 1/72.

: sob 26 sty 2013, 10:26
autor: Daniel-Martola
Może troszkę ślicznego niebieskiego jeszcze?
Początek w każdym razie imponujący.

Re: Spitfire Mk.V w skali 1/72.

: sob 26 sty 2013, 11:34
autor: Arkady72
Daniel-Martola pisze:Może troszkę ślicznego niebieskiego jeszcze?
Niebieski będzie w przeciwniku choć i tak decydujące słowo nie należy do mnie...
Początek w każdym razie imponujący.
Dziękujemy za doping.