Strona 3 z 5

Re: nity liczą tylko modelarze..

: pn 07 sty 2013, 10:13
autor: KFS-miniatures
oczywiście był bym bardzo ostrożny w stawianiu tezy, ze japońskie firmy podchodzą dość solidnie do kwestii samodzielnego inwentaryzowania maszyn, których miniatury opracowują. z drugiej jednak strony oni lubią pokazać zdecia, jak to ekipa skośnookich miarkuje samolot w muzeum. No i nie raz spotkałem się z opinią, że błedy w modelu wynikają nie tyle z ignorancji, co raczej są odzwierciedleniem jakichś radosnych interpretacji muzealników

Re: nity liczą tylko modelarze..

: pn 07 sty 2013, 12:37
autor: ivn
KFS-miniatures pisze:oczywiście był bym bardzo ostrożny w stawianiu tezy, ze japońskie firmy podchodzą dość solidnie do kwestii samodzielnego inwentaryzowania maszyn, których miniatury opracowują. z drugiej jednak strony oni lubią pokazać zdecia, jak to ekipa skośnookich miarkuje samolot w muzeum. No i nie raz spotkałem się z opinią, że błedy w modelu wynikają nie tyle z ignorancji, co raczej są odzwierciedleniem jakichś radosnych interpretacji muzealników
Ale przyznasz, że stosunek :) gniotów do przyzwoitych modeli w ostatnim 15-20sto leciu u Japońców wypada na korzyśc tych drugich. Przynajmniej jeśli chodzi o modele lotnicze. Czyżby zdjęcia miarkujących nie kłamały ? A co do planów tzw modelarskich, to większąścią można dupę podcierać, chociaż i to może być trudne bo na kredówce od dłuższego czasu robione (trend taki czy co ?). Proces powstawania planów jest porównywalny z procesem powstawania paieru toaletowego. Chodzi mi oczywiście o szybkość, bo co do jakości i merytoryki to skłaniam się ku srajtaśmie.

Re: nity liczą tylko modelarze..

: pn 07 sty 2013, 14:00
autor: Tomasz Hejmo
Tytuł: nity liczą tylko modelarze..
tankmania pisze: Tego nie wiem, ale wiem co innego. Japońce z Tamiy jak robili ISa-3 to im modelarze z Polski robili dokumentację na podstawie tego co było w Poznaniu. Nie wiem na jakiej zasadzie była ta współpraca, ale kumpel ich znał więc na pewno Japońce nie poszli na łatwiznę.
I dlatego IS ma 2 żeberka za mało na wlotach powietrza i skaszanioną wieżę? :mrgreen:

Re: nity liczą tylko modelarze..

: pn 07 sty 2013, 14:05
autor: ivn
Tomasz Hejmo pisze:Tytuł: nity liczą tylko modelarze..
tankmania pisze: Tego nie wiem, ale wiem co innego. Japońce z Tamiy jak robili ISa-3 to im modelarze z Polski robili dokumentację na podstawie tego co było w Poznaniu. Nie wiem na jakiej zasadzie była ta współpraca, ale kumpel ich znał więc na pewno Japońce nie poszli na łatwiznę.
I dlatego IS ma 2 żeberka za mało na wlotach powietrza i skaszanioną wieżę? :mrgreen:
To co ? Nie robili tego modelarze ? Czy modelarze umieją tylko nity liczyć ?

Re: nity liczą tylko modelarze..

: pn 07 sty 2013, 14:12
autor: tankmania
Tomasz Hejmo pisze: I dlatego IS ma 2 żeberka za mało na wlotach powietrza i skaszanioną wieżę? :mrgreen:
Znasz zabawę w głuchy telefon? Na tym to mniej więcej polega, każdy gdzieś literkę źle zobaczy i wychodzi inne słowo na końcu.

Re: nity liczą tylko modelarze..

: pn 07 sty 2013, 20:12
autor: Czarny
Widziałem w robocie skanery 3d orzejoszące na formę cyfrowa całe grecki świątynie czy rzeźby, nie dam wiary, że takiej 11 nie da sie z kilku stanowisk zeskanować.

Re: nity liczą tylko modelarze..

: pn 07 sty 2013, 20:24
autor: tankmania
Czarny pisze:Widziałem w robocie skanery 3d orzejoszące na formę cyfrowa całe grecki świątynie czy rzeźby, nie dam wiary, że takiej 11 nie da sie z kilku stanowisk zeskanować.
Przeczytaj sobie cały wątek, a później się zastanów ile trzeba by rysunków zrobić żeby się wrócił skaner, targanie go po świecie, załatwianie pozwolenia w muzeach, itd.

Albo inaczej, jak zobaczysz taki skaner to zapytaj ile kosztuje zlecenie. Zakład, że w 20-30k się nie zamknie?

Re: nity liczą tylko modelarze..

: pn 07 sty 2013, 20:25
autor: TGMJ
Czarny pisze:Widziałem w robocie skanery 3d orzejoszące na formę cyfrowa całe grecki świątynie czy rzeźby, nie dam wiary, że takiej 11 nie da sie z kilku stanowisk zeskanować.
A kosztować to będzie..., zresztą 11 tak zrobisz, łosia już nie.
Co więcej temat jest chyba o troszkę czymś innym - przynajmniej ja to tak odbieram - czyli o panach (i paniach jeśli się takowe trafiają) co generują nie znoszące sprzeciwu posty dotyczące np wymiarów na podstawie takich jak ten obrazeczków:
Obrazek
Ignorując zupełnie np wpływ procesu produkcji na "zamierzenia" projektanta. (już abstrahując od tego konkretnego rysunku - bo wnioskować coś na jego podstawie to działanie dość karkołomne)

Re: nity liczą tylko modelarze..

: pn 07 sty 2013, 20:37
autor: Czarny
tankmania pisze:
Czarny pisze:Widziałem w robocie skanery 3d orzejoszące na formę cyfrowa całe grecki świątynie czy rzeźby, nie dam wiary, że takiej 11 nie da sie z kilku stanowisk zeskanować.
Przeczytaj sobie cały wątek, a później się zastanów ile trzeba by rysunków zrobić żeby się wrócił skaner, targanie go po świecie, załatwianie pozwolenia w muzeach, itd.

Albo inaczej, jak zobaczysz taki skaner to zapytaj ile kosztuje zlecenie. Zakład, że w 20-30k się nie zamknie?
A na zwykłe pomiary zgody muzeum mieć nie musisz? Aoaratów miarek papierów czy laptopów przywieźć nie musisz! Teraz skaner mieści się do walizki. Taka tamka hase czy eduard nie mogą sobie pozwolic na zakup jak uczelnie moga?

Re: nity liczą tylko modelarze..

: pn 07 sty 2013, 20:58
autor: tankmania
Czarny pisze: A na zwykłe pomiary zgody muzeum mieć nie musisz? Aoaratów miarek papierów czy laptopów przywieźć nie musisz! Teraz skaner mieści się do walizki.
tankmania pisze: Przeczytaj sobie cały wątek...?


Czarny pisze: Taka tamka hase czy eduard nie mogą sobie pozwolic na zakup jak uczelnie moga?
Taka tamka hase czy eduard żeby wydać musi zarobić, a nie napisać o dotację. Poza tym jak firma inwestuje to się zastanawia czy jej to przyniesie zysk. A jak ma się taki skaner do obrabiarek 3D na przykład? Chyba już musieliby mieć wszystko żeby kupić skaner i pracownika po świecie targać i płacić mu za to bo modele będą mieli bardziej podobne dwa razy w roku.