Jakość chińszczyzny...
: śr 03 lut 2021, 18:54
Ciałko,
chciałem sobie zanabyć jakieś tanie aero do nakładania podkładów, najchętniej z dyszą minimum 0,5. Wybór padł na coś o nazwie TG180.
Już dzień po otrzymaniu musiałem odesłać, bo nie działał MAC, a aerek psikał sam z siebie, bez dotykania spustu
Po otrzymaniu zwrotnie (coś ponoć wymienili, ch... wie) zmalowałem 1,5 modelu i znowu wysiadł. „1,5” bo drugi musiałem dokończyć proconem, bo chinol przestał po prostu dmuchać.
Sprzęt nowy, w końcu podlega jakiejś gwarancji. Więc w „radosnym” tonie wymieniam maile ze sklepem i w pewnym momencie dostaję info, które mnie ździebko ździwiło... Na pytanie czym myję aerka odpisałem zgodnie z prawdą, że używam Mr.Tool Cleanera (a czasami wrzucam do myjki ultra z IPA). I dostałem taką odpowiedź:
————————-
To już ma Pan odpowiedź, mr.tool cleaner jest agresywnym rozcieńczalnikiem. Do aerografów typu iwata/procon/hs czy aero które nie mają gumowych uszczelek a teflonowe sprawdza się wyśmienicie. W tanich chińczykach uszczelki są zrobione z gumy, tool cleaner działa na nie w taki sposób, że parcieją i pękają. Zapewne już nie ma Pan uszczelki pod dyszą. To po pierwsze, po drugie, tanie chińczyki po każdym malowaniu trzeba rozkręcić chociaż częściowo i wyczyścić dyszę, nie jest to sprzęt wielce precyzyjny o takiej jakości jak flagowe marki działające w materii aerografii. Wkładanie chińczyka który co więcej - nie ma powłoki chromowanej na korpusie - do myjki ultradźwiękowej może być jego zabójstwem.
——————————
Pal diabli ten gówniany aerek, wywalę go, kilkukrotne odsyłanie w ramach reklamacji przekroczy koszt zakupu tegoż. Zresztą mam już namiar od Coopera na taki jaki On używa i mu działa (jakaś fengda) ALE nasuwa się pytanie: to CZYM się plucze chińczyki?!? Wodą? Bo dla mnie ten specyfik od mr.hobby - poza ceną - jest genialny...
Sprzedawca ma rację czy konfabuluje? Bo jak ms rację, to wychodzi na to, iż nie mogę kupić żadnego chinola bez zmiany swoich nawyków...
chciałem sobie zanabyć jakieś tanie aero do nakładania podkładów, najchętniej z dyszą minimum 0,5. Wybór padł na coś o nazwie TG180.
Już dzień po otrzymaniu musiałem odesłać, bo nie działał MAC, a aerek psikał sam z siebie, bez dotykania spustu
Sprzęt nowy, w końcu podlega jakiejś gwarancji. Więc w „radosnym” tonie wymieniam maile ze sklepem i w pewnym momencie dostaję info, które mnie ździebko ździwiło... Na pytanie czym myję aerka odpisałem zgodnie z prawdą, że używam Mr.Tool Cleanera (a czasami wrzucam do myjki ultra z IPA). I dostałem taką odpowiedź:
————————-
To już ma Pan odpowiedź, mr.tool cleaner jest agresywnym rozcieńczalnikiem. Do aerografów typu iwata/procon/hs czy aero które nie mają gumowych uszczelek a teflonowe sprawdza się wyśmienicie. W tanich chińczykach uszczelki są zrobione z gumy, tool cleaner działa na nie w taki sposób, że parcieją i pękają. Zapewne już nie ma Pan uszczelki pod dyszą. To po pierwsze, po drugie, tanie chińczyki po każdym malowaniu trzeba rozkręcić chociaż częściowo i wyczyścić dyszę, nie jest to sprzęt wielce precyzyjny o takiej jakości jak flagowe marki działające w materii aerografii. Wkładanie chińczyka który co więcej - nie ma powłoki chromowanej na korpusie - do myjki ultradźwiękowej może być jego zabójstwem.
——————————
Pal diabli ten gówniany aerek, wywalę go, kilkukrotne odsyłanie w ramach reklamacji przekroczy koszt zakupu tegoż. Zresztą mam już namiar od Coopera na taki jaki On używa i mu działa (jakaś fengda) ALE nasuwa się pytanie: to CZYM się plucze chińczyki?!? Wodą? Bo dla mnie ten specyfik od mr.hobby - poza ceną - jest genialny...
Sprzedawca ma rację czy konfabuluje? Bo jak ms rację, to wychodzi na to, iż nie mogę kupić żadnego chinola bez zmiany swoich nawyków...