Czy ktoś na sali...

Niegroźnie
Awatar użytkownika
Arkady72
Posty: 1854
Rejestracja: sob 23 cze 2012, 18:26
Lokalizacja: Nowogard

Re: Czy ktoś na sali...

Post autor: Arkady72 »

Przyczyna jest prosta, z poziomu gazety można głosić "prawdy" jak administrator na PWMie po założeniu kłódy i daniu kilku banów
Cóż, na Kartonworku można wręcz wycinać w pień krytyczne uwagi o dziele "Autora" pod byle pretekstem, byle zgodnym z kompleksami tegoż "autora".
Mamy wolność wypowiedzi jak widać 8-) .
Facio ma ewidentny problem z odnalezieniem się z rzeczywistości.
tankmania pisze:Było dużo złych, ukrytych za nickami, anonimowych drani którzy śmieli mieć inne zdanie.
Czym się różni krytyczna uwaga wyrażona pod nickiem a ta wyrażona pod... no właśnie czym? Czyż pod nickiem nie kryje się dalej Człowiek? Jaka jest różnica w tym, że ktoś napisze posta podpisanego Andrzej Ziober a powiedzmy Zdenek Smetana?
Obrazek
"Oprócz kobiet i dzieci..."
tankmania
Posty: 4010
Rejestracja: pt 22 cze 2012, 23:22
Lokalizacja: Raz na wozie, raz pod wozem.

Re: Czy ktoś na sali...

Post autor: tankmania »

Arkady72 pisze: Czym się różni krytyczna uwaga wyrażona pod nickiem a ta wyrażona pod... no właśnie czym? Czyż pod nickiem nie kryje się dalej Człowiek? Jaka jest różnica w tym, że ktoś napisze posta podpisanego Andrzej Ziober a powiedzmy Zdenek Smetana?
To nie jest kwestia nicka tylko argumentu. Jeżeli pisze coś co jest dla nas niewygodne jakiś user i nie mamy na to kontrargumentu to dyskredytujemy usera, a najłatwiej to zrobić podważając jego wiarygodność osobową.
Netykieta oczywiście bez problemu dopuszcza używanie nicków ponieważ w dyskusji nadrzędną rolę przyjmuje argument. Ale mistrz jak zwykle deprecjonuje to co nie jest dla niego wygodne.
Kuba
Posty: 275
Rejestracja: sob 16 lut 2013, 12:26

Re: Czy ktoś na sali...

Post autor: Kuba »

To o czym piszecie to jedno, ale jest i drugie. Śmierdzące i złe drugie.
Drugie to sztuczne tworzenie podziałów i kreowanie grup. Następnie grupy są odgórnie wartościowane i stawia się je w opozycji do siebie i deprecjonuje.
To ciekawe, bo tak stworzeni przeciwnicy nie mają pojęcia nawet, że stali się obiektem podziału, oceny i następnie ataku. Dowiadują się o tym w jak już zaznaczyłem empiku czytając ze zdumieniem Słowo.

Ja bym się zastanowił nad korzeniami tego zjawiska. Ma ktoś kolegę/koleżankę psychologa?
(tak wiem, ale to psychiatra więc nie zaczynamy na ta nutę).
Awatar użytkownika
Arkady72
Posty: 1854
Rejestracja: sob 23 cze 2012, 18:26
Lokalizacja: Nowogard

Re: Czy ktoś na sali...

Post autor: Arkady72 »

To nie jest kwestia nicka tylko argumentu. Jeżeli pisze coś co jest dla nas niewygodne jakiś user i nie mamy na to kontrargumentu to dyskredytujemy usera, a najłatwiej to zrobić podważając jego wiarygodność osobową.
Netykieta oczywiście bez problemu dopuszcza używanie nicków ponieważ w dyskusji nadrzędną rolę przyjmuje argument. Ale mistrz jak zwykle deprecjonuje to co nie jest dla niego wygodne.
Ano...
http://modelwork.pl/viewtopic.php?f=57& ... ]Natomiast wymianę poglądów z bytami wirtualnymi Barlog, eljazz i Tukidyndas uważam za równie sensowną, co rozmowa z automatem do napojów, który po naciśnięciu guzika zamiast nalać płynu do kubka wybulgotał tylko jakąś mętną pianę. Można wprawdzie kopnać w to, ale buta szkoda.
To tyle. Pozdrawiam i żegnam[/quote]
Pozdrawiam i żegnam.. do następnego wstępniaka w Ałeroplanie, w którym opiszę was jak trzeba. Co za żenada...
Kuba pisze:Drugie to sztuczne tworzenie podziałów i kreowanie grup. Następnie grupy są odgórnie wartościowane i stawia się je w opozycji do siebie i deprecjonuje.
To ciekawe, bo tak stworzeni przeciwnicy nie mają pojęcia nawet, że stali się obiektem podziału, oceny i następnie ataku. Dowiadują się o tym w jak już zaznaczyłem empiku czytając ze zdumieniem Słowo.
A Ałtor chichocze z Ałstruali czy innej Antarktydy jacy to polscy modelarze ciemni itp...
Kuba pisze:Ja bym się zastanowił nad korzeniami tego zjawiska. Ma ktoś kolegę/koleżankę psychologa?
Kuba, czy to jest naprawdę potrzebne? Kto ma odrobinę oleju w głowie widzi co jest grane.
Obrazek
"Oprócz kobiet i dzieci..."
ODPOWIEDZ

Wróć do „Niskie stężenie”