KFS-miniatures pisze:
wiesz, padło pytanie 'jak sobie to wyobrażasz'. rafał jest prostolinijny chłopak, wiec w dobrej wierze zaczął tłumaczyć. proste. w zamian dostał odpowiedz co najmniej prowokującą do riposty
Ja nie twierdzę, że zrobił w złej wierze, tylko, że niepotrzebnie ciągnął temat. Skoro Tomek nerwowo reaguje to nie będzie miał podpowiedzi. Jego koń, jego wóz.
KFS-miniatures pisze:
dlatego ja na przykłąd zdecydowanie odradzałem zakup tej podstawki. bo ona swoją konstrukcją w zasadzie wymusza kompozycję nie szczególnie zgrabną. jak sobie wybierzesz chujowy kolor do pomalowania pokoju, to nie mozesz miec przeciez potem pretensji do malarza, ze pokój chujowo wygląda.
Kupił sobie taką jaką chciał i nie zauważyłem żeby miał pretensje do kogokolwiek, nie sądzę też żeby to chujowo wyglądało.
Nie po to kiedyś jebałem tych co się wpierdalali żebym teraz zasady łamał. Dla mnie autor modelu jest jak kierowca z którym jadę. Jak widzę, że nerwowo reaguje to mu nie tłumaczę jak powinien jechać, z jaką prędkością i którędy. Ważne żeby dojechał. On w swoim samochodzie jest najważniejszy tak jak autor modelu w swoim warsztacie/galerii. A szczególnie autor który dobrze robi, a nie pierdoli więcej niż to warte, ani też nie rządzi się w cudzych warsztatach.
Z Siary też zrobili za to półboga, a każdy na swoim ma prawo do takich ekstrawagancji jakie mu są potrzebne do życia. Skoro te ekstrawagancje skutkują dobrym produktem to mi to nie przeszkadza.