Żeby nie było, że reklama
http://meteor-turystyka.pl/agroturystyk ... jnele.html
Bezprzewodowe Wi-Fi.
Ale myślę, że lepszy jest chleb prosto z pieca i obiad przygotowany przez właścicielkę.
No to jadę!
- KFS-miniatures
- Posty: 6382
- Rejestracja: sob 23 cze 2012, 01:23
- Kontakt:
Re: No to jadę!
bierząca woda, kibel bez wspólużytkowników i internaty nie mają konkurencji w żadnych chlebach i obiadach..mac eyka pisze:Ale myślę, że lepszy jest chleb prosto z pieca i obiad przygotowany przez właścicielkę.
Re: No to jadę!
Kamilu a kto mówi o braku kibelka czy wody.
Mieliśmy pokój w osobnym budyneczku. Z kibelkiem, prysznicem i oczywiście jak najbardziej bieżącą wodą.
Jak tylko zajechaliśmy, a zbliżał się wieczór poszedłem zameldować się czy jakoś tak. Znaczy się zapłacić za nocleg i coś tam napisać.
Gospodarz grzecznie zapytał czy będę jeszcze gdzieś jechał. Ja mu, że się nie wybieram.
Wyjął buteleczkę domowego winka i rozlał do kieliszków.
Tak bez niczego, bo goście przyjechali to trzeba ich ugościć.
Winko było całkiem, całkiem. Troszkę słodkawe. Nawet nie mętne.
Oczywiście to wszystko jest w cenie. Ale ona wcale nie jest wygórowana.
A gdzie indziej nie masz takich dodatków.
I uwierz mi. Kilka dni bez internetu, telewizji (choć w pokoju telewizorek jak najbardziej był) i innych ipodów, za to z beczącym barankiem, czarnym boćkiem i budzącym cię z rana kogutem.
Super odpoczynek i relaks.
Ale oczywiście trzeba to lubić.
Mieliśmy pokój w osobnym budyneczku. Z kibelkiem, prysznicem i oczywiście jak najbardziej bieżącą wodą.
Jak tylko zajechaliśmy, a zbliżał się wieczór poszedłem zameldować się czy jakoś tak. Znaczy się zapłacić za nocleg i coś tam napisać.
Gospodarz grzecznie zapytał czy będę jeszcze gdzieś jechał. Ja mu, że się nie wybieram.
Wyjął buteleczkę domowego winka i rozlał do kieliszków.
Tak bez niczego, bo goście przyjechali to trzeba ich ugościć.
Winko było całkiem, całkiem. Troszkę słodkawe. Nawet nie mętne.
Oczywiście to wszystko jest w cenie. Ale ona wcale nie jest wygórowana.
A gdzie indziej nie masz takich dodatków.
I uwierz mi. Kilka dni bez internetu, telewizji (choć w pokoju telewizorek jak najbardziej był) i innych ipodów, za to z beczącym barankiem, czarnym boćkiem i budzącym cię z rana kogutem.
Super odpoczynek i relaks.
Ale oczywiście trzeba to lubić.
- KFS-miniatures
- Posty: 6382
- Rejestracja: sob 23 cze 2012, 01:23
- Kontakt:
Re: No to jadę!
mac eyka pisze:Ale oczywiście trzeba to lubić.
